To jest oznaka arogancji i braku poczucia ponoszeni konsekwencji własnych decyzji. Jeśli Posłowie mają być odzwierciedleniem opinii Bialeńczyków, to powinni być rozliczani z podejmowanych postanowień przez społeczeństwo. Jest to niedopuszczalne, że osoby, które mają reprezentować większą grupę osób nie biorą pod uwagę ich uwag i opinii, a głosują wyłącznie przez swoje "widzimisie", tj. wyłącznie na podstawie własnego ego. Jeśli ktoś się nie zgadza, bądź się zgadza z opinią X, to niech ją uzasadni. Na tym polega dyskusja, to znaczy na wymianie argumentów i przedstawieniu własnego światopoglądu.
Jestem oburzony taką postawą posła Noqterna, zwłaszcza, że mój projekt nie wprowadza niczego rewolucyjnego, a jest skromną poprawką dotychczasowych zachowań oraz postępowań administracyjnych.
Uważam również, że Republika Bialeńska to "rzecz publiczna" Bialeńczyków. Nie chcemy żadnych obcych osób w Parlamencie, które zabierałyby mandaty rodowitym Bialeńczykom i do tego mieliby za nich decydować. Dlatego postuluję o powołanie ponadpaństwowej i ponadnarodowej instytucji, która spajałaby ludy państw stowarzyszonych. Jestem przeciwko mieszania się ludności w instytucji, tzn. mam na myśli, że jeśli ktoś jest Hasselandczykiem, to powinien mieć prawo zasiadać wyłącznie w Zgromadzenia Narodowym Królestwa Hasselandu, ktoś Brodryjczykiem, to w Dumie Narodowej CB, etc.
Niech Parlament Republiki Bialeńskiej stanie się ostoją samorządności Bialeńczyków, nie chcemy w tej instytucji mieć agentów o podwójnych twarzach, którzy pociągają za sznurki poprzez zajmowanie wysokich stanowisk poza jurysdykcją Bialenii i czynią wbrew opinii publicznej w Republice.
Dziękuję za uwagę