Sądzę, że w tej sytuacji nie ma to już większego sensu... z braku reakcji Marszałka Parlamentu po przedstawieniu projektów Jan Kaniewski jedyną chyba (tak wyglądało z treści uwagi) swoją wątpliwość przedstawił w temacie publicznej debaty nad tymi ustawami i tam otrzymał odpowiedź, a w zasadzie wyjaśnienie.