Ja tu mam na myśli to co władza mogłaby zrobić tak samo jak sarmackie władze z nami podczas powstania.
1. Nie wiem co zrobiły z Wami "sarmackie władze" - nie bywam na tamtym forum, a już w ogóle nie chciałoby mi się odkopywać na obcym i w ogóle mnie nie interesującym forum postów sprzed ponad roku czy pewnie dwóch.
2. Powiedzenie, że "władza mogłaby" trochę przypomina stary dowcip z sądzeniem bacy o bimbrownictwo, kiedy zaczął się on domagać sądzenia za gwałt "bo aparaturę też ma". Liczy się to czy ta władza przeciwko, której chcesz protestować coś w kierunku "dławienia" (o którym piszesz) zrobiła, a nie czy "może zrobić".
Władza jest nieaktywna - to niezaprzeczalny fakt... Należy to zmienić (czyli pewnie zmienić "władzę" w wyborach) z tym też się raczej zgadzam, pod warunkiem jednak, że pojawi się lepszy kandydat (na razie nie widzę.. ale wszystko jest przecież możliwe w polityce podobno). Ale z zarzutami o jakieś "dławienie" to po prostu przesadzasz. Władza się nie sprawdza? Po to mamy wybory.
PS. Konstanty... nic do Ciebie nie mam (a wręcz Cie lubię jako współdyskutanta, jak mam okazję do tego) - ale będziesz się musiał bardzo postarać w kampanii wyborczej by mnie przekonać do oddania na Ciebie głosu. Z tą aktywnością to Ci średnio wychodzi... wszedłeś w gospodarkę i zawaliłeś, zostałeś posłem - standard to absencja w głosowaniach, chciałeś się bawić w v-kosmos... znudziło się Tobie zanim zacząłeś.