Rozumiem... Zastanawiam się jednak czy nie lepiej było, aby za miasto zamieszkałe uznawać takie, które ma więcej niż jednego realnego mieszkańca. Dwie osoby mogą już całkiem ciekawie poprowadzić "życie miejskie", a przy 15 obywatelach to teoretycznie do 7 miast, choć sadzę, że w praktyce najwyżej 5, bo osoby niezainteresowane akurat zabawą w prowadzenie miast pewnie dopiszą się do tych większych i będą raczej bierne.