A ja widzę konkretny podział na scenie politycznej, na księgowo-wojskowych...
Po pierwsze to jak pamiętam sam o te sprawy zabiegałeś - przynajmniej o wojskowość. ale też o inne "formalizmy" dotyczące funkcjonowania państwa. Jak najbardziej odpowiadał Tobie nurt zwany "poważnym" - dopiero przy tej durnej "kucoaferze" zająłeś inne, dość dziwne stanowisko... I wyszło z tego co wyszło. Na szczęście głównego prowodyra tych zadym i głupot już się pozbyliśmy (w zasadzie wrzodu na tyłku w postaci AJ również), miejmy nadzieję, że trwale... i jakoś jak widzisz wszystko się odbudowuje.
...i "narracjonistów", swego czasu nazywanych "swarzystami" (liberalizm, internacjonalizm).
A kto jest niby tym narracjonistą?
Swarzystowka Partia Bialenii - to akurat ma lidera, którego dążeniem jest gospodarka czyli jakoś mu blisko do "księgowych".
Jedna Bialenia faktycznie jest trochę pośrodku, ale pośrodku czego? W zasadzie żadnej partii nie przeszkadza ani narracja (byle nie była idiotyczna i ośmieszająca tej kraj - bo jakoś nie zauważam, aby to całe
Z... coś tam cieszyło się jakąś większą estymą w mikroświecie) - żadnej też nie przeszkadza "symulator gospodarki" i "symulator sejmu" pod warunkiem, że się ich do tego nie zmusza.
Andrzeju nazywasz partię BPD księgowo-wojskową (fakt... takie mamy tutaj funkcję - ale ktoś musi, sam twierdzisz, że cyferek nie lubisz - a Maciej lubi i chwała za to, że ktoś lubi, a nie robi z musu) i sugerujesz, że przeszkadza nam narracja - to proponuję sobie poczytać np. ten dział:
http://spolecznosc.bialenia.net.pl/index.php?board=167.0. Przecież to jest sama "narracja" - po prostu w konkretnym temacie, ale czym to się różni od "narracyjnego" opisywania fikcyjnych-wirtualnych miast, fabryk (które Ty lubisz uskuteczniać) itp.?