Autor Wątek: Żyć wśród fanatyków  (Przeczytany 209 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline AndrzejSwarzewski

Żyć wśród fanatyków
« dnia: Nie, 23 Lis 2014, 21:00:02 »
Na stację Katedralną zeszli przede wszystkim uczestnicy trwającej w trakcie trzęsienia niedzielnej mszy świętej oraz kilkunastu księży zamieszkujących przykatedralną plebanię, a na Biskupią najwyższy hierarcha kościelny Jahołdajewszczyzny i pracownicy Kurii.
Już w trakcie pierwszej narady w metrze, biskup razem z doradcami zdał sobie sprawę, iż nie mają praktycznie w ogóle broni. Mieli za to coś innego. Bezgraniczne, nabożne zaufanie wiernych i umiejętności oratorskie, zdolności do manipulacji. Wiedzieli, że ocalić życie mogą jedynie dzięki fanatyzmowi "poddanych". Biskup Antoni Pająk ogłosił się Mesjaszem Ludu Bałdaraszu. Poinformował o wizji, w której Archanioł Gabriel przekazał mu misję ocalenia wiernych. Potrzebował jedynie ich całkowitego posłuszeństwa.
Części ludzi rozkazano stworzyć żywy mur, który miał oddzielać Biskupią od Uniwersyteckiej, będącej częścią przymierza Linii Niebieskiej. Mieli oni jedynie kilka karabinów. Komendant Stacji Uniwersyteckiej nie chciał jednak podbijać sąsiadów.
"Mesjasz" sformował kompanię, która miała za zadanie przejęcie władzy nad Wejściem Bocznym i Stacją Katedralną. Na wieść o uczestnictwie Biskupa Pająka, ocaleni ludzie dołączyli do projektu.
Władze zdawały sobie sprawę z zagrożenia. Dlatego też ogłoszono, iż przy wejściu będzie znajdowała się Podziemna Katedra, która stanie się domem dla większości mieszkańców sekty. Katedralna i Biskupia została ocalona, fanatyczny lud poniósł wielkie straty, jednakże nie dopuścił terrorystów do siedzib swoich władz. Obszar ten był szczególnie zagrożony ze względu na znajdowanie się ponad Wejściem biednych dzielnic, zamieszkałych przez wielu bandytów. Siedzibę tam miało także radykalne skrzydło Tygrysów Spirkina.
Ocalenie sekty nie oznaczało jednak uchronienia metra. Kilkudziesięcioosobowe grupy terrorystów skierowały się w kierunku Stacji Białej, gdzie zatrzymani zostali przed faszystów i Stacji im. Towarzysza Wandy, gdzie z kolei ich atak został odparty przez Linię Czerwoną.
Czyli zostali pokonani? Nic bardziej mylnego. Obszary między wejściem znajdującym się wewnątrz sekty, a stacjami komunistów i faszystów, to miejsce całkowicie niedostępne. Wszystkie ekspedycje wysłane w te tuneli, zaginęły bezpowrotnie.
Tak przynajmniej sądzono. Dobrze ubrany i uzbrojony po zęby oddział zbliżający się do stacji wejściowej, który został zaobserwowany przez Komendanta Stacji księdza Walerija, nie przypominał jednak zwykłych terrorystów, a regularną jednostkę wojskową... 

Offline Maciej Kamiński

  • Grand
  • Policja Krajowa
  • Entuzjasta
  • ******
  • Wiadomości: 11835
  • : 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Gestapo Ortograficzne, Oko Sprawiedliwości
    • NPE: BI13111700005
  • Stopień służbowy Stopień w Policji Krajowej RB
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Żyć wśród fanatyków
« Odpowiedź #1 dnia: Nie, 23 Lis 2014, 21:08:14 »
To nie moi, moich mam tylko trzech. ;)
lic. net Maciej Kamiński herbu Sto Osiem, Członek Bialeńskiej Partii Demokratycznej, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł, Prezes Policji Krajowej, Honorowo obywatel Jahołdajewszczyzny, Ambasador Republiki Bialeńskiej w Maharadżacie Tirimudzii i Trizondalu, Trener LKS-u Tomaszew, Selekcjoner Dżamahiriji, Dyrektor Bialeńskiego Biura Kartograficznego, Administrator forum i strony głównej Republiki Bialeńskiej oraz fanpage'a Republiki Bialeńskiej na Facebooku, Młodszy administrator systemu e-gospodarki Republiki Bialeńskiej, Operator bialeńskiego kanału IRC, Gospodarz na Tomaszewie, Posiadacz 158 folwarków, Wang IWA, Houellebecq Lahazydii, Jasny Gieroj, Tytan Pracy Spraw Wewnętrznych 2016.