Autor Wątek: Ekspedycja z Białej w strefę niebezpieczną  (Przeczytany 295 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Poseł
  • Stary wyga
  • ****
  • Wiadomości: 1675
  • : 58
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BR14081100041
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Ekspedycja z Białej w strefę niebezpieczną
« dnia: Pon, 24 Lis 2014, 17:13:33 »

Wśród faszystów przez całą noc trwały narady dotyczące wysłania ekspedycji tunelem na północny zachód - w kierunku Katedralnej i odcinka kontrolowanego przez sektę. Trzydziestu pięciu śmiałków zgłosiło się na ochotników do wyprawy w strefę niebezpieczną. Grupie miał przewodzić Borys Zieleński.
Ekspedycja miała za zadanie zbadać odcinek niebezpieczny i w miarę możliwości walczyć z ewentualnymi jednostkami wojskowymi i dowiedzieć się o ich poczynaniach.
Wyprawa wyruszyła z samego rana. Po około godzinie przemieszczania się ekspedycja ujrzała w tunelu człowieka. Ledwo utrzymywał się o własnych siłach, na całym ciele miał blizny, miejscami niebieskawe przebrwienia. Ponadto na brzuchu miał świeżą, pobieżnie zszytą ranę ciętą.
- Zawróćcie się i idźcie skądżeście przyszli jeśli wam życie miłe - wybełkotał
- Kim jesteś? -  zapytał go członek ekspedycji
- O matko, jak boli! Jestem zwyklym, niewinnym czlowiekiem.
- Kto ci zadał takie obrażenia? Skąd masz ranę ciętą na brzuchu?
- Uciekałem po wybuchu najdalej jak się da, zatrzymali mnie żołnierze na granicy strefy skażonej. Błagałem ich o pomoc, ale oni potraktowali mnie jak zwierzę. Przetransportowali mnie gdzieś w podziemia i eksperymentowali na mnie. Krew pobierali, promieniowali, nawet na żywca brzuch cięli by zobaczyć moje organy! Cudem uciekłem z tego piekła. Oj radzę wam, wróćcie skąd przybyliście jeżeli nie chcecie podzielić mojego losu!
Po tych słowach zemdlał i padł na ziemię.
- Sprawdź puls! - polecił jednemu z członków ekspedycji Borys
- Nie oddycha! - stwierdził
- Was dwóch, przetransportujcie zwłoki do Białej, sprawdzimy po powrocie co mu dokładnie robiono. A reszta ekspedycji, ruszamy!
Minęło kilka minut. Wyprawa zauważyła stojący wagon metra, w którym świeciło się światło. Nagle w kierunku wyprawy padło kilka strzałów, a następnie okrzyk: "Ręce do góry, broń na ziemię!".
- Ognia! - krzyknął Borys
Strzelanina trwała dwie minuty, zginęło 5 osób z ekspedycji. Gdy strzały ucichły, ekspedycja weszła do wagonu. Panowała grobowa cisza. W następnym wagonie odkryto zakrwawiony stół . Wtedy, zza drzwi od wagonu wyskoczył lekarz z nożem. Popełnił jednak fatalny błąd, bowiem przeciw niemu była 28 - osobowa, uzbrojna grupa. Schwytano go i związano
- Nie zabijajcie go. Weźmiemy go do siebie i przesłuchamy, może nam coś ciekawego o eksperymantach opowie - zarządził przywódca.
W kolejnym wagonie faszyści odkryli ściśle tajne dokumenty wojskowe dotyczące eksperymentów. Znaleziono także spory zapas jedzenia. Jednak najbardziej przerażającego odkrycia dokonano pod kołami metra. Ściśnięto tam zmarłych wskutek napromieniowania i nieludzkich badań ludzi.
Ekspedycja wróciła na Białą w godzinach popołudniowych. Wkrótce do wagonu zostanie wysłana kolejna ekspedycja.
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, syn byłego Cara Brodrii Alberto de Medici i Carycy Aleksandry Izabeli, ojciec Tomasza I Bagrata i Jana Lubomirskiego - Dostojewskiego
- lord bialeński,  pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
- członek Wspólnoty Rozwoju

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Poseł
  • Stary wyga
  • ****
  • Wiadomości: 1675
  • : 58
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BR14081100041
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Ekspedycja z Białej w strefę niebezpieczną
« Odpowiedź #1 dnia: Pon, 24 Lis 2014, 19:59:19 »
[błąd]
« Ostatnia zmiana: Pon, 24 Lis 2014, 20:41:33 wysłana przez Patryk Hyjek »
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, syn byłego Cara Brodrii Alberto de Medici i Carycy Aleksandry Izabeli, ojciec Tomasza I Bagrata i Jana Lubomirskiego - Dostojewskiego
- lord bialeński,  pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
- członek Wspólnoty Rozwoju

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Poseł
  • Stary wyga
  • ****
  • Wiadomości: 1675
  • : 58
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BR14081100041
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Ekspedycja z Białej w strefę niebezpieczną
« Odpowiedź #2 dnia: Pon, 24 Lis 2014, 20:41:06 »

- Jak nam ładnie opowiesz o eksperymentach i badaniach na tych ludziach, to zapewnimy ci w miarę łagodną śmierć - powiedział Dmitrij, syn Borysa do lekarza schwytanego w metrze, przykładając mu nóż na podbródek
- Niczego się nie dowiecie - odpowiedział lekarz
Dmitrij przejechał nożem po podbródku lekarza, z którego poleciała stróżka krwi.
Tymczasem do wagonu została wysłana druga ekspedycja, a nad trupami i dokumentami badania prowadzili faszyści. Niestety dokumenty okazały się być zaszyfrowane kompletnie nieczytelnym kodem, do którego nie odnaleziono klucza. W tej sytuacji dokumenty pokazano lekarzowi
- Odszyfruj nam to! - rozkazał Dmitrij lekarzowi
Lekarz milczał
- No mów do cholery! - krzyczał Dmitrij, bijąc przesłuchiwanego kablami, jednak bez skutku.
Tymczasem ze wstępnej analizy trupów z metra wynikało, że ludzie byli poddawani promieniowaniom, prześwietleniom, elektrwstrząsom oraz że rozcinano im brzuchy w bliżej nieokreślonym celu. Ponadto profesorzy z uniwersyteckiej, których zainteresowała cała sprawa zbadali krew paru trupom i stwerdzili, że mieli wstrzykiwane substancje psychoaktywne oraz kontrast do badań.
- Mów! - krzyczał czerwony ze złości Dmitrij, katując lekarza biczem uplecionym pospiesznie z metalowych drutów. Jednak lekarz ani pisnął. Miał już sporo ran, ale ciągle trzymał gębę na kłódkę.

Przesłuchanie trwało kilka godzin. Stan lekarza był ciężki. Rany od drutów, kabli i noży, skóra na rękach poparzona wrzątkiem, igły w skórze, a on ani słowa. Na stole w miejscu tortur ciągle leżała kartka dokumentu napisana tajemniczym szyfrem. Trzecia ekspedycja na metro odnalazła urywek kodu tegoż szyfru. Udało się dzięki niemu odczytać jedno zdanie. Brzmiało ono: "Jak się dowie generał, będziemy mieć przesrane, więc ani słowa o tym!". Czyżby owe badania były dziełem samozwańczej grupki żołnierzy - sadystów i szalonego lekarza?
Tymczasem Dmitrij, bardzo zmęczony katowaniem lekarza, przywiązał go do rury i zastanawiał się co z nim zrobić. Znalazł w podłodze głęboką dziurę, taką 2x1x2 m, z uszkodzoną rurą ściekową, z której wypływały powoli fekalia.
- No, to teraz pora spać, bo jutro czeka cię ciężki dzień - powiedział Dmitrij, wrzucając lekarza do dziury, a następnie zamknął ją betonową płytą
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, syn byłego Cara Brodrii Alberto de Medici i Carycy Aleksandry Izabeli, ojciec Tomasza I Bagrata i Jana Lubomirskiego - Dostojewskiego
- lord bialeński,  pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
- członek Wspólnoty Rozwoju

Offline Mikołaj Patryk Dostojewski

  • Poseł
  • Stary wyga
  • ****
  • Wiadomości: 1675
  • : 58
  • Płeć: Mężczyzna
    • NPE: BR14081100041
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
Odp: Ekspedycja z Białej w strefę niebezpieczną
« Odpowiedź #3 dnia: Śro, 26 Lis 2014, 20:19:15 »

Rano Dmitrij wrzucił do dziury w której leżał nieszczęśnik kija z metalową końcówką, mówiąc do lekarza
- Jak będziesz nam miał coś do powiedzenia, to zastukaj kijem w rurę, na pewno ktoś cię usłyszy.
Spuścił mu przy tym na tacce parę placków ryżowych. Postanowił nie katować lekarza dzisiaj. I bynajmniej nie zrobił tego z litości. Po prostu miał ważniejsze sprawy na głowie. Postawił przy dziurze strażników i udzielił im instrukcje:
- Jak ten gość zastuka kijem, odchylcie płytę i spytajcie co ma do powiedzenia. Nie wyciągajcie go póki nie wyjaśni szczegółowo o co mu chodzi. A jak już wyciągniecie, koniecznie zwiążcie.
Już po chwili lekarz zastukał w rurę. Po odsunięciu płyty wijaśnił strażnikom, że chce odszyfrwać im tajne dokuenty. Strażnicy wypuścili go, a on natychmiast chwycił kija i zaczął kłuć jednego strażnika metalową końcówką na kiju. Pilnujący mieli jednak paralizator, którym unieruchomili więźnia.

Wieczorem, kiedy Dmitrij dowiedział się o próbie ucieczki, rozkazał biczować nieszczęśnika, a następnie spowrotem wziął go na przesłuchanie.
- Lepiej by było dla ciebie ty gnoju powiedzieć nam szczegółowo o eksperymantach i odszyfrować dokumenty, to twoje cierpienia się natychmiast zakończą - wrzasnął do torturowanego
- W dupę mnie pocałuj - odpowiedział lekarz, za co wbito mu igłę w skórę na prawej ręce
Lekarz był przesłuchiwany całą noc, jednak nie powiedział ani słowa. Mimo to tortury na nim były dosyć łagodne, nawet wzięto ze szpitala kardiochirurgicznego koło Białej opatrunki, żeby część ran mu opatrzyć, a to wszystko, by utrzymać go przy życiu.

- Nie chcesz nic mówić? W takim razie juz nigdy nic nie powiesz! - wrzasnął nad ranem po całoncnym katowaniu Dmitrij.
- Utniecie mu język, Dmitriju? - zapytał policjant, obecny przy torturach
- Nie, coś o wiele gorszego...
Torturowany został przetransportowany do miejsca służącego za szpital, które znajdowało się w Wyjściu Południowym. Tam czekał na niego stół operacyjny, profesjonalny sprzęt do operacji, który równiez wzięto ze szpitala kardiochirurgocznego i zespół wykwalifikowanych chirurgów
- No, to pora zaczynać - stwierdził Dmitrij
Operację na żywca, a raczej tortury zaczęto od odkażenia, a następnie nacięcia skóry na szyi koło tętnicy szyjnej i żyły, oczywiście przy krzykach torturowanego. Następnie przygotowane zostało płucoserce, nacięto żyłę i tętnicę szyjną oraz podłączno je do płucserca. Nieszczęśnik zemdlał. Terza, gdy mózg w krew zaopatrzało płucoserce, przecięto mięśnie na szyi, przełyk, tchawicę i rdzeń kręgowy. Oczywiście wszystko badane za pomocą aparatów i urządzeń żeby przypadkiem nie dopuścić do śmierci. Po dwóch godzinach z człowieka została tylko głowa i wystające płucoserce. Przywrócono mu nawet przytomność. Mrugał oczami i powoli nimi przesuwał
- I co, było mówić jak miałeś czas - powiedział Dmitrij
Lekarz, a właściwie jego głowa odwróciła od niego wzrok i zamknęła oczy. Po prru minutach urządzenia zarejestrowały śierć z powodu niedotlenienia mózgu
« Ostatnia zmiana: Śro, 26 Lis 2014, 20:26:00 wysłana przez Patryk Hyjek »
Mikołaj Patryk Dostojewski von Vincis vel Hyjek
- Car - Senior Brodrii, syn byłego Cara Brodrii Alberto de Medici i Carycy Aleksandry Izabeli, ojciec Tomasza I Bagrata i Jana Lubomirskiego - Dostojewskiego
- lord bialeński,  pan na Patrykpolisie; trener Korony Patrykpolis
- członek Wspólnoty Rozwoju