Ale czy konieczny byłby tytuł technika, aby mieć cokolwiek więcej? Jeśli tak, to uważam, że jest to wręcz szkodliwe. I jak miałby wyglądać egzamin zawodowy? Z czego miałby być? Przecież nie mamy u nas robotników fizycznych, ani elektryków itp.
Nie, oczywiście, że nie, tak jak i nie jest potrzebny do studiowania w Polsce.
A jak miałby wyglądać egzamin? Odbywałby się test z wiedzy na temat zawodu, a potem egzamin praktyczny (np. ekonomista czy politolog oceni losową sytuację, wojskowy coś zaplanuje, dziennikarz zrobi wywiad, informatyk popisze w języku programowania itp.). Właściwie takie coś jest łatwiejsze do zrobienia niż egzamin praktyczny prostego "fizola" - nie trzeba szukać po internecie różnych dziwnych gier, wystarczy egzaminator z jakąś wiedzą na temat zdawanego przedmiotu i pomysł na to, co mógłby dany uczeń robić na zaliczenie.
To na (...) nam takie coś w tym państwie wirtualnym potrzebne ?
W państwie wykształciuchy będą zawsze potrzebne. :wink: