Witam Szanownych Panów i Panie,
Witam również Wasze Ekscelencje.
Niedługo wybory w Republice Bialeńskiej. Jako iż startuje na najważniejsze stanowisko w państwie - prezydenta, chciałbym przedstawić mój plan na wykorzystanie tego urzędu w następnej kadencji. Zapewne znacie państwo moją osobę - jestem i wielokrotnie byłem MSZ i jednokrotnie, w "dawnych" czasach, premierem.
1. Sprawy Wewnętrzne i kulturaJako prezydent, chciałbym kontynuować politykę związaną z podziałem Bialenii na dwa regiony - i "politykę miast". Nie mogę tutaj również zapomnieć o Anatolii którą zamierzam rozwijać poprzez dotacje na zamieszkanie tam i budowanie na tejże wyspie miast/fabryk/kopalń, o czym wspomnę później, przy kwestii gospodarki. Co do rządu - nie zamierzam powoływać
premiera, gdyż uważam to stanowisko jako "stołek dla karierowiczów" - nie mający większego znaczenia i wpływu na rząd, politykę wewnętrzną, zagraniczną czy gospodarkę. Jako stałego wiceprezydenta i członka rady ministrów widziałbym swego kontrkandydata - Andrzeja Swarzewskiego. Nie może być sytuacji w której wzajemne animozje lub to iż ekspert jest kontrkandydatem przeszkadza w tym by utworzyć Radę Doradców, której to instytucję zamierzam połączyć z Radą Ministrów w twór w którym istnieje zarówno stanowisko doradców - jak i ministrów, gdyż, jak pokazały to doświadczenia z przeszłości, powodowało to problemy - przykład nie przyznania stanowiska MON dla Krzysztofa Razorblade’a. Zamiast demokracji bezpośredniej która będzie przeciągała znacznie proces legislacyjny, planuje robić konsultację prezydenckie - czego dowód dałem tworząc konsultację MSZ. Żadnej poważniejszej, mającej wielki wpływ na RB decyzji nie podejmę bez zgody obywateli. Gdy pojawią się oczywiście inne projekty, również będę przedstawiał je wpierw obywatelom, później zaś będę przeforsowywał. Gdy wygram wybory, oprócz wyżej wymienionych postulatów, zamierzam wprowadzić możliwość impeachmentu prezydenta przy ⅔ głosów w parlamencie. Nie może być sytuacji w której prezydent, wybitnie nie aktywny, rządzi całą kadencję i paraliżuje Republikę. Sądzę iż trzeba zwiększyć rolę parlamentu i wprowadzić systematyzację aktów prawnych. Według mnie - nie należy po ostatniej reformie, ponownie reformować sądownictwa. Działa świetnie, sprawy kiedyś ciągnęły się wieloma tygodniami, jak ta Grutina/Chruszczenki, a dziś, rozwiązują się w dwa-trzy, maksimum kilka dni.
Za mojej kadencji byłaby rozwijana, a raczej podnoszona z katastrofalnego poziomu kultura, której prawie że nie ma. Należy wreszcie przywrócić świetność Bialenii w tym aspekcie rozwoju państwa. Nie możemy sobie pozwolić na sytuację w której posiadamy wszystko - rozwinięte życie polityczne, gospodarcze, a brak kultury. Zamierzam również wspierać reaktywację bialeńskiej telewizji, która była świetną inicjatywą kulturalno-społeczną. Nie można zapomnieć o epopei, czy wszelakich konkursach - np. na najlepsze opowiadanie.
2. Sprawy ZagranicznePowinniśmy wciąż utrzymywać jakże ważną dla nas i Brodyjczyków, przyjaźń Bialeńsko-Brodyjską, a ignorować i potępiać krzywdzące dla Brodyjczyków wymysły Grutina, Kuczmuka i nieznaną dla nas liczbę klonów tego pierwszego. Musimy propagować idee demokracji i stronić od państw które mają za cel wprowadzenia wszelako rozumianego autorytaryzmu. Od tych typowo autorytarnych (organizacja terrorystyczna założona przez Grutina), po te które propagują faszyzm i rasizm, a także obrażają wielokrotnie nasz naród. Priorytetem dla nas powinna być współpraca z Azymutią, Wandystanem, Dreamlandem, Hasselandem, Surmenią, La Palmą, w drugiej kolejności - z Niderlandami i Scholandią. Nie należy zwracać uwagi na krzywdzące nas opinię Sclavińczyków, których dorobek na wyspie Anatolii jest wątpliwy - było tam królestwo "idola" Grutina -
Emila I Potockiego y Bahamonde, znanego w całym mikroświecie faszysty i sławnego ze swojej "hodowli" klonów. Jak najbardziej popieram propozycję sojuszu wojskowego z Hasselandem, przedstawioną przez Fryderyka Heima, a także zbliżenie z Hasselandem. W mojej kadencji zamierzam wysłać kolejną misję na Micrę, aby, tym razem, nawiązać stosunki dyplomatyczne z Imperial Republic of Shireroth i z innymi mikronacjami anglojęzycznymi. Nie można również zapomnieć o Sojuszu na rzecz Rozwoju i Promocji, w którym, za mojej kadencji, Bialenia uczestniczyłaby i wiele do niego wniosiła.
Moje stanowisko co do unii gospodarczych i ogólnie unii "politycznych", jest pozytywne, o ile wcześniej zaczęliśmy proces integracji i mieliśmy jak najlepsze stosunki dyplomatyczne, a także nasze narody cechowała wzajemna przyjaźń. Jeśli tak będzie w przypadku Hasselandu - nie widzę problemów by takową unię utworzyć - jeśli w przypadku innego państwa, na sensownym poziomie - również nie widzę żadnych problemów. Co do unii gospodarczych... na dzisiejszych dzień powinniśmy zostawić nasz system lub go usprawniać. Gdy zdarzy się przypadek SKOK-u, a i nie ma problemu przy dostosowaniu do RB, do naszej narracji, a większość naszych obywateli wyraża zgodę - nie widzę również problemu do przyjęcia takiego nie innego, oczywiście stopniowo, systemu gospodarczego.
Jestem za Bialenią silną i niezależną - nie zamierzam "dać się inkorporować" przez jakiekolwiek inne państwo. Przy takim tempie rozwoju, szybko wskoczymy do wielkiej trójki polskich mikronacji - ale i tak jesteśmy największą republiką w mikroświecie.
Dziękuje za przeczytanie tej małego muru tekstu, ale na rozluźnienie, proponuje piosenkę promującą.
[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=TxVCHo4UJmM[/youtube]