Autor Wątek: List ku ogółowi skierowany  (Przeczytany 929 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Alberto de Medici

  • Sędzia Ludowy
  • Fundament
  • *****
  • Wiadomości: 2856
  • : 173
  • Płeć: Mężczyzna
  • Zapluty podmiot reakcji, mały naleśnik
    • NPE: LS14060400070
    • Zobacz profil
    • Odznaczenia
List ku ogółowi skierowany
« dnia: Nie, 07 Gru 2014, 00:25:17 »
Cytuj

Szanowni a zacni obywatele!
Wielce memu sercu bliscy czytelnicy!


Mieliśmy się nie wypowiadać na temat tworu jakim jest Związek Brodryjski, ale dyskusja, która tam rozgorzała, o ile dyskusją można nazwać pozbawione argumentów obrażanie głowy państwa, zmusiła nas do napisania tegoż listu. Doskonale zdajemy sobie sprawę, iż Związek Brodryjski, państwa powstałe bezprawnie nie jest legalnym kontynuatorem Federacji Brodryjskiej. Wiem również doskonale, iż władze w Broskwie uważają nasze władze na uchodźstwie za bezprawne. Dlatego od wyłożenia owej "legalności" chcielibyśmy rozpocząć tenże list.

Dla czytelników, którzy nie są zorientowani w historii polityczno-społecznej brodryjskiej państwowości ostatnich kilku miesięcy, chcielibyśmy przypomnieć od czego zaczął się ów rozdział brodryjskiej państwowości. Otóż na początku listopada tegoż roku Prezydent Federacji Brodryjskiej Andrzej Swarzewski pozbawił obywatelstwa Pana Abdullaha Aykma, oskarżonego o działanie na szkodę wolności państwa. Pan Aykm został oskarżony o usuwanie nieprzychylnych wypowiedzi oraz grożenie banicji władzom. Co ciekawe decyzja, zaznaczmy w pełni legalna, spotkała się z aprobatą większej części społeczeństwa. Z entuzjazmem odpowiedziały nań takie persony jak: Wiktor Chruszczenko czy Walerij Łagrow. Reszta obywateli była zadziwiona, ale nikt nie stanął w obronie Aykma. Gdy po utracie obywatelstwa Abdullaha Aykm potwierdził, iż nie będzie się wtrącał w sprawy brodryjskie oraz forum zostanie nienaruszone (przypomnijmy był on administratorem) zapowiadało się na to, że sprawa się unormuje. Jakże złudne były to nadzieje! Już dzień później na forum pojawiła się lakoniczna wiadomość od administracji, dotyczyła usunięcia forum ze względu na wygaśnięcie "pakietu business". Cóż za niebywały zbieg okoliczności. Przypomnijmy, iż fora Federacji Brodryjskiej upadały średnio raz na miesiąc, co spotkało się z dezaprobatą części społeczeństwa (w tym Nas) oraz decyzją o emigracji. Tak więc sytuacja kolejnego upadku nie byłaby czymś dziwnym, ot kolejny "atak hackerów", ale tym razem Brodria straciła swojego administratora. W związku z tym Prezydent Swarzewski podjął decyzję o tymczasowej emigracji do Bialenii. Początkowo nie spotkało to się z oporem społeczeństwa. Udało się nawet odzyskać bazy danych dawnej Brodrii, jednakże pewnego dnia okazało się, że Wiktor Chruszczenko, ten sam który współpracował z Prezydentem Swarzewskim przy odzyskiwaniu baz danych Brodrii, ogłosił rewolucję listopadową oraz powstanie Związku Brodryjskiego. Społeczeństwo emigracyjne się podzieliło, część została przy prof. Swarzewskim, część zaś ruszyła do Związku. Początkowo przepływ obywateli był bardzo szybki. Jednego dnia stawali się partyzantami "Swarzewskiego", by jeszcze tej samej nocy jechać do rewolucjonistów. Ostatecznie do Związku Brodryjskiego przystała "stara gwardia Grutina", która pozostała tam do dziś. Co ciekawe Abdullah Aykm, który chwilę po usunięciu przezeń forum wrócił do Bialenii oraz przystał do rządu emigracyjnego, jakiś czas po rewolucji listopadowej prześlizgnął się do Związku Brodryjskiego. Oczywiście ten sam Wiktor Chruszczenko, który uważał, że źle sprawdza się jako administrator postanowił mianować go administratorem. Natenczas władzę w Związku przejęła kobieta- żona Aykma, Ewa Gałkina, co do której istnieją uzasadnione podejrzenia o kloning. Pod jej rządami Związek "stanął na nogi", powstała część urzędów państwowych i politycznych, przyjęto ustawy regulacyjne (oczywiście będące swego czasu przyjęte w Federacji Brodryjskiej). Powstała też tajna policja, która zabezpiecza Związek przed "agenturą bialeńsko-masońsko-carską". Tak więc żaden mieszkaniec Bialenii nie ma prawa postawić nogi na okupowanej przez rewolucjonistów ziemi. Państwo zmierza w kierunku swojego realnego odpowiednika. Tymczasem w emigracyjnej Brodrii podjęto decyzję o zmianie ustroju oraz wyborze monarchy, którym z Bożej łaski i woli Narodu staliśmy się my.

Przechodzimy więc do meritum naszego listu. Przeciwko naszej osobie, jaki i całej instytucji monarchii zostało wypowiedziane tak wiele słów, że nie mogliśmy pozostawić tego bez odpowiedzi. Sam tytuł wątku, mający na celu zełganie brodryjskich emigrantów może budzić nasze obrzydzenie. Zdaniem Wiktora Chruszczenki "majestat został obrażony", gdyż uchodźcy wybrali cara. Zadziwia nas sam fakt, czyjże to majestat został obrażony? Chyba nie pana Chruszczenki, prawdopodobnie nie dowiemy się tego nigdy, gdyż Ojciec Narodu, nie raczył rozwinąć swej tezy tudzież poprzeć jej argumentami. Z wypowiedzi Pana Chruszczenki dowiadujemy się jeno, iż monarchia to ustrój "obłudny i pełen przepychu, który nie troszczy się o dobro obywatela". O ile twierdzenie pierwsze i trzecie jest absurdalne, a tyle z drugim możemy się zgodzić. Monarchia to doprawdy ustrój lubujący się w dobrym smaku, guście i wyrafinowaniu, w przeciwieństwie do ochlokratycznych demoludów. Monarcha, z samej definicji musi troszczyć się o dobro narodu, zwłaszcza w warunkach mikornacyjnych, gdzie społeczność  jest niewielka. Wszak monarcha to jeden z dwóch filarów państwa, bez którego nie może ono funkcjonować. Nie dostrzegamy również niczego obłudnego, w monarchii, może Pan Chruszczenko raczyłby wykazać ową obłudę i prywatę monarchów, zwłaszcza w kontekście brodryjskim. Tak więc cała wypowiedź tegoż Pana Chryszczneki ograniczyła się do rzucania obraz oraz wyśmiewania się z jednej literówki, którą popełniliśmy przy naszym podpisie.  Dowiedzieliśmy się także, iż nasze rządy będą faszystowskie. Bylibyśmy wdzięczni gdyby Pan Chruszcznko powiedziała nam dlaczego. Zaraz po wypowiedzią Chruszczenki pojawiła się odpowiedź Abdullaha Aykma, która zachęcał Ojca Narodu do nieprzejmowania się "tymi idiotami" [miał na myśli naszą osobę oraz brodryjczyków emigracyjnych]. Potwierdził też, że to Związek jest prawnym kontynuatorem Federacji Brodryjskiej, czemu przeczy rzeczywistość. Najwyższy Akt Prawny Carstwa jasno definiuje, iż jest ono jedynym spadkobiercą tradycji dawnej Brodrii. Takowego zapisu nie możemy się doszukać w prawodawstwie związkowym. Głos w dyskusji zabrała również Pani Prezydent. W wypowiedzi, która retoryką przypomina nam czasy niestniejącego wszak Związku Sowieckiego stanowczo potępiła wybory carskie. Naturalnie nie mogło zabraknąć argumentu koronnego, czyli owej literówki w nazwie państwa. Mieszkańcy Brodrii na uchodźstwie zostali nazwani obcymi, warto przypomnieć, że większość z zebranych na elekcji carskiej posiadał obywatelstwo brodryjskie dłużej niżeli Pani Prezydent. Nadto dowiedzieliśmy się, że granice zostaną zamknięte dla promonarchistycznych i bialeńskich separatystów. Tegoż ostatniego słowa zabraknąć nie mogło, wszak niejednokrotnie przewija się ono w niesitniejących mediach, musiało przeniknąć również do mikroświata. Usłyszeliśmy też o potępieniu ze strony sojuszników Związku Brodryjskiego oraz groźbie użycia wojsk, celem obrony interesów Związku. Oczywiście wszelaka propaganda oraz niezgoda z oficjalną linią rządu związkowego będzie karana - nawet banicją! Wróćmy jednak z salonów gremlowskich (ostatnio Greml nie leżał w Broskwie), do tawerny. Tam cały naród Związku zgodnie potępił Dostojewskich, carat oraz władze emigracyjne. Naturalnie owa fala nienawiści nie poparta była żadnymi empirycznymi dowodami. Ot, typowa krytyka. Nie obyło się bez okrzyków zawiści oraz nawoływań do agresji oraz obrazy. Cała scena przypomina orwellowską manifestację nienawiści (z "Roku 1984"). Jedyną osobą, która zachowała względny spokój był stary Kazimierz Sabatowski, dowódca policji. Nasze rozbawienie wzbudził zwłaszcza obraz kota w marynarce, z malutkim cylindrem na głowie, będącego naszą rzekomą karykaturą. Chcielibyśmy pogratulować autorowi dowcipu, gdyż z takowym kotem po części się utożsamiamy - nie obce są na wyrafinowane maniery.

Tak więc, odpowiedź na wybór naszej osoby na Cara okazała się na wyjątkowo amerytoryczna. Chcielibyśmy podjąć polemikę z autorami, jednakże brak zawartości merytorycznej uniemożliwia nam takowe działania. Mam nadzieję, iż Pan Chruszczenko uargumentuje zarzuty wobec monarchii, a Pani Prezydent zechce podać przepis prawny, na mocy którego wprowadziła kwarantannę Związku Brodryjskiego. Takowe działania pachnął wszak dyskryminacją narodowościową oraz ideologiczną. Czy kraj mający się za demokratyczny winien podejmować takowe kroki?

Łącząc wyrazy rewerencji dla czytelników

/-/ Adam Aleksander I
Z Bożej łaski i woli Narodu Car Brodrii
« Ostatnia zmiana: Nie, 07 Gru 2014, 00:26:45 wysłana przez Adam Aleksander Dostojewski von Vincis »
(-) Alberto Carlos de Médici y Zep

Offline AndrzejSwarzewski

Odp: List ku ogółowi skierowany
« Odpowiedź #1 dnia: Nie, 07 Gru 2014, 10:04:39 »
Bardzo dobre przemówienie, które ujawnia prawdę o najnowszej historii Brodrii. ;)