To znowu się dzieje... Już wiem, czemu Andrzej tak zabiegał o władzę administratorską głowy państwa...
Hugon jest porządniejszy niż początkowo myślałem, ale jednak w wielu krajach zróżnicowanie między władzą państwową, a władzą administracyjną, to spory problem. W krajach demokratycznych praktycznie nierozwiązywalny. Dobry i porządny administrator to podstawa. Bialenia na szczęście go ma, a przynajmniej póki co nie ma podstaw, by sądzić inaczej.