Zdaję sobie sprawę z faktu, że nikt nikomu nie zabrania stworzenia albo zarządzania jakimś miastem. Jednakże bardziej chodzi mi o to, że miałaby to być taka oficjalna siedziba rodu, zarządzana właśnie przez głowę rodu.
Przepis ten nie jest konieczny, jak widać von Vincisowie poradzili sobie bez niego, ale z drugiej strony- nie zaszkodzi.