Nie można łączyć funkcji Prezydenta, Wiceprezydenta, szefa rządu lub Ministra Spraw Zagranicznych z funkcją głowy państwa, zastępcy głowy państwa, szefa rządu lub ministra ds. zagranicznych oraz ich odpowiedników w państwie obcym.
Popieram z małą poprawką. Nazewnictwo może być czasem w mikronacjach kompletnie oderwane od powszechnie stosowanego u nas czy w większości mikronacji i wtedy może powodować to problem z interpretacją... znam państwo gdzie są "szamani" (albo sobie można rząd nazwać np. "radą" czy "zgromadzeniem") i jak to "ugryźć"? Niepotrzebny problem.
A tak liczyć się będą faktyczne kompetencje na stanowisku, a nie nazewnictwo - nie będzie można nam niczego zarzucić i ewentualnie kombinować jak to obejść (w każdym razie będzie to znacznie trudniejsze).