Czytając tę pracę odczułem to co wtedy sprawiło, że mieliśmy taką odwagę. Aby stanąć na przeciwko systemu, który był błędny w swoich założeniach. Ten spontaniczny odruch spotkał się z potężnymi konsekwencjami. Władza się go bała. Nie mogąc już w inny sposób prowadzić dysputy z rządem grupa społeczeństwa upatrując zagrożenie postanowiła wszcząć powstanie. To co teraz mamy to min. zasługa tej Rewolucji, tego Powstania. Kiedy Sarmacja ugina się pod ciężarem własnego skostniałego systemu u nas wszystko rozkwita. Zresztą co za nazwa, Sarmacja. Piękna niesie za sobą pozornie pokazanie umiłowania wolności. To tylko slogan, nic nie znaczące słowo, tani chwyt. Za tym kryje się całe zło, które trawi tą część mikroświata co poszła ich drogą.