Aktualnie jest w praktyce jedna firma firma żywnościowa więc na pewno nie namnożyły się. Jest podzielona na 4 bo każda zajmuję inną dziedziną:
1. Jedzenie,
2. Picie,
3. Alkohole,
4. Restauracje.
Ale nikt nie zlikwidował poprzedniej... choć jest nieaktywna. Jeżeli za żywność opłaty obowiązkowe mają trafiać do twojej firmy, to OK - ale dwie rzeczy trzeba zrobić:
1. Zlikwidować Bial-Food i ogłosić firmę Rabotowicza jako monopolistę - innych zgód na firmy produkujące żywność nie wydawać.
2. Ustalić stawkę bo nie może być to tak jak proponuje Martin/Maria czyli kompletnie absurdalny zapis:
Odpowiednia ilość bialenów ustalona przez daną firmę, obracającą żywnością (firma obrotu żywnością). Na tej samej zasadzie to firmy komunikacyjne tez mogą sobie narzucić stawkę, bo skoro ci od żarcia, to dlaczego nie ci od komunikacji... bo firma od żarcia należy do członka posiadającej większość partii wnioskodawcy? Kiepski powód.
Oczywiście możemy uznać, że dotychczasowe 10 BLN to za mało i ustalić no 20 BLN - nie ma problemu - to i tak jest dopisywane do ogólnej puli bialenów. Zresztą stawka dla firm komunikacyjnych też jest za mała - w praktyce linie lotnicze nie mają jak inwestować w rozwój.
Po prostu zmieńmy te stawki na 20 BLN dla komunikacji i np. 30 BLN dla firmy żywnościowej, a BIW niech ogłosi FAP czy jak to się tam zwie monopolista i tyle.
PS. Miesięcznie pula bialenów na rynku będzie wzrastała o 70 x ilość obywateli czyli o około 1500 BLN, co da jakiś 1% inflacji (bo na oko to jakieś 150 tys. jest w posiadaniu obywateli, firm i instytucji).