Wasza Carska Wysokość,
Wasze Królewskie Mości,
Wasze Ekscelencje Prezydenci,
Wasze Ekscelencje Ministrowie Spraw Zagranicznych,
Szanowni Państwo!
Jak widzę, nikt jeszcze nie wziął udziału w tej debacie, więc pozwolę sobie zacząć.
Niewątpliwie jesteśmy świadkami odradzania się imperializmów w niektórych państwach wirtualnych. Przykładem są walki o Awarę, nie tylko- a nawet nie przede wszystkim- te wojskowe, opisywane przez Książęce Siły Zbrojne. W bardzo ciekawy sposób politykę postimperialną opisuje "Kurier" Dreamlandzki w swoim artykule z 5 grudnia.
Pozwolę sobie zamieścić link do tej niezwykle wartościowej rozprawy:
http://kurier.ty-i.net/2014/12/05/jedna-awara-dwa-baridasy-i-trzy-postimperia/Warto też zauważyć, że od dłuższego czasu jedna z sarmackich prowincji, tj. ogłoszone jednostronnie przez JKW Piotra II Grzegorza Królestwo Sclavinii (obecnie Konsulat Sclavinii) rości sobie prawa do Wojskowo-Kolonizatorskiego Protektoratu Wyspy Anatolii, będącego częścią Bialenii już od kwietnia, a więc przez zdecydowaną większość okresu istnienia Republiki.
Sprawa ta miała wydźwięk nawet podczas Konferencji Geograficznej w Królestwie Dreamlandu, w czasie debaty o terytoriach spornych.
http://dreamland.net.pl/forum/viewtopic.php?f=346&t=4278Od jakiegoś czasu obserwujemy też spór Hasselandu z pozostającą przez dłuższy czas w stanie kryzyzu Solardią o ziemie cyberyjskie. Przykładów sporów będących odbiciem imperialnych polityk jest znacznie więcej. Jeszcze niedawno wspomnielibyśmy też o sporze pomiędzy Carstwo Brodryjskim i Związkiem Brodryjskim, dwóch mikronacjach powstałych z rozpadu Federacji Brodryjskiej (ponad koniec maja siódmej największej mikronacji na Pollinie!). Jednakże dzięki rozmowom trójstronnych, odbytym niedawno w Carogrodzie, udało się zażegnać ten konflikt.
Uważam, że przykład brodryjski jest wzorem dla przeciwdziałania odradzającym się imperializmom. Należy usiąść do rozmów, pod egidą rozjemcy, państwa będącego autorytetem dla obu stron (w przypadku Carstwa i Związku była to Republika Bialeńska, której prezydent został Strażnikiem postanowień Traktatu) i wspólnie dążyć do kompromisu. Oczywiście jest to możliwe tylko w przypadku optymistycznego scenariuszu, gdy obie strony uda się namówić do rozmów.
Niejednokrotnie imperializm pełni rolę "igrzysk", które rząd danego państwa stara się zapewnić obywatelom. Wówczas Sojusz, jak i inne państwa dążące do pokoju i stabilnego rozwoju Pollinu, powinny starać się izolować takie postimperium, dawać jasne sygnały, iż zachowania agresywne w stosunku do jakiejkolwiek mikronacji nie są mile widziane i kraj je stosujący sam się wyklucza z kulturowej i społecznej współpracy z resztą państw wirtualnych.
Zachęcam uczestników Szczytu i Konferencji do polemiki. Być może pojawią się nawet głosy broniące imperializmu, dla których też oczywiście jest tu miejsce.