Buenos dias Seńores!
Szanowni delegaci,
rozmowy toczone w ramach szczytu Sojuszu na rzecz Rozwoju i Promocji śledzę jako obserwator,a udzielam się raczej w równorzędnych obradach Konferencji Wolnogradzkiej, ale jako, że zauważyłem za równo wspomnienie o La Palmie, jak i mojej osobie, pragnę wyrazić kilka zdań.
Republica de Palma w ubiegłym roku rzeczywiście zainicjowała kilka fajnych wydarzeń kulturowych na arenie międzynarodowej, pośrednio bądź bezpośrednio zachęcając wszystkie mikronacje do uczestnictwa w tych wydarzeniach. Nie ma co się łudzić, że rywalizacja pomiędzy mikronacjami lub chociaż reprezentantami z różnych państw jest zawsze bardziej emocjonująca niż rozgrywki wewnątrz państw. W zamierzeniu inicjatyw La Palmy, np. Regatta del Copa de Polino dawała miastom współorganizującym szansę aktywizacji danego regionu poprzez fakt, że fizycznie ludzie tam się pojawili, a obywatele danego kraju mogli inicjować dyskusję czy też zachowania dot. przybycia i organizacji danego etapu zawodów. Mam nadzieję, że jeśli uda nam się zorganizować drugą edycję, to położymy jeszcze większy nacisk na to, by miejsca do których "wpływali" żeglarze naprawdę tętniły życiem.
Jestem przekonany, że powinniśmy podążać właśnie w tym kierunku, by wszystkie inicjatywy podnosiły aktywność wszystkich regionów mających w nich udział, a nie po prostu tylko się odbywały.