Mam pytanie dotyczące kwestii finansowych w tych firmach...
W księgowości widnieje:
3. Zysk firmy
40 BLN od każdego mieszkańca
Pomijając już fakt, że niewłaściwie użyto sformułowania "zysk" - bo to nie zysk, a "przychód" (zysk - to kwota pozostała dopiero po opłaceniu kosztów i podatków) to nie bardzo rozumiem sytuacji, że obywatel przymusowo płaci akurat na jakieś napoje. W innych firmach "żywnościowych" Rabotowicza nie widnieje, żaden przychód.
Jest to moim zdaniem nieprawidłowość - bo jeżeli faktycznie Tomasz chce to prowadzić na zasadzie posiadania 4 firm, ale finansowanych wspólnie to moja propozycja jest następująca:
1. Zrobić z tego koncern posiadający jedną księgowość i jedno konto.
2. Jeżeli te cztery firmy chce prowadzić sobie w osobnych działach to mogą być one podrzędne pod działem koncernu (administracyjnie to jest chwila by to zrobić - mogę mu to wykonać) - finansowanie wtedy dostaje koncern Rabotowicza (nazwany przez niego dowolnie), prowadzi księgowość i konto (pozostałe konta zlikwidować) - oraz już sobie wewnętrznie decyduje w której gałęzi koncernu inwestuje, buduje itd.
Tak będzie prościej i dla właściciela koncernu i czytelniej dla czytającego, a przede wszystkim będzie prawidłowo - bo będzie wpływ od obywateli i będą koszty poprawnie przelewane.
Bo teraz mamy taką sytuację:
Sweet Apple Acres Cider :40% - do firmy energetycznej
10% - do firmy transportu drogowego
Farm Apple Pie40% - do firmy ochroniarskiej (Straż Kościelna)
10% - do firmy transportu drogowego
Twilight Food40% - do firmy energetycznej
10% - do firmy transportu drogowego
Sparkle Cola40% - do firmy energetycznej
10% - do firmy ochroniarskiej
Tylko ta ostatnia niby ma przychód... i o co tutaj chodzi? Rozwiązaniem jest koncern, ze wspólnym finansowaniem i pozostałe firmy w formie podrzędnych. Bo chyba nie będzie dzielił najpierw po 10BLN, a potem kosztów robił.