Z tego co się orientuję w polskim prawodawstwie nie występuje pojęcie żołnierza jako takiego. Jeśli w danym akcie prawnym użyte jest samo słowo żołnierz, to najczęściej w obrębie jednego przepisu lub normy w jasnym odniesieniu do wcześniej wskazanego sprecyzowania.
Nie tyle nie występuje pojęcie, co po prostu pewne pojęcia nie są definiowane przez akty prawne... dotyczy to nie tylko słowa "żołnierz" i nie tylko aktów prawnych dotyczących wojska np. w ustawie o broni i amunicji (akurat "moja branża" stąd taki przykład) nie definiuje się pojęcia "pistolet", "rewolwer", "pistolet maszynowy", "karabinek", "karabin" itd. Jednak ten akt prawny się takowymi posługuje i w razie sporu w ramach postępowania administracyjnego (a w takowych zdarza mi się często uczestniczyć jako pełnomocnik strony) czy karnego (też mam kontakt - choć nieformalny... analizując i przygotowując czasem materiały służące odrzuceniu niekorzystnych opinii biegłych osobom występującym jako strona procesowa) po prostu sięga się do definicji zapisanych poza aktami prawnymi np. w polskich normach, ale też czasem po prostu do definicji jakiegoś słowa w języku polskim.
Generalnie jeśli ustawa nie zawiera w sobie definicji (co się czasem zdarza bo akty prawne miewają zestawienia użytych w nich pojęć), to w przypadkach wątpliwych sięga się do definicji ogólnych - językowych lub do definicji zawartych w innych miejscach uznawanych za wiarygodne np. polskie normy, publikacje specjalistyczne itd.
Piszesz o aktach prawnych w realu...
Jednak nie znam, co oczywiste, wszystkich aktów prawnych. Miałem jedynie okazję zapoznać się z dwoma najważniejszymi ustawami, które regulują te kwestie.
Zapewne jedną z tych ustaw jest
ustawa o służbie wojskowej żołnierzy zawodowych? No to sobie zobacz do art. 2 ust. 2 pkt. 2 - występuję tam pojęcie "żołnierz lub inna osoba"... ale ustawa nie definiuje pojęcia "żołnierz", bo po prostu nie jest to potrzebne. Definicja tego prostego słowa jest choćby w słowniku języka polskiego -
żołnierz = osoba odbywająca służbę wojskową.
Jeżeli w jakimkolwiek postępowaniu (administracyjnym, karnym itd.) wystąpi spór (a występują - co znam z autopsji) co do definicji danego określenia, które nie jest sprecyzowane ustawowo to sięga się do definicji zawartych w innych miejscach: w polskich normach, w słowniku języka polskiego itd. I w tym przypadku, o którym rozprawiamy tak należy postąpić, a że określono język urzędowy RB jako język polski to należy się odwołać właśnie np. do słownika języka polskiego z reala.
Natomiast co do Bialenii: wiem, że nie zawsze należy abstrahować od kontekstów (i nierzadko wzorców) realnych, jednak w tym wypadku mamy moim zdaniem do czynienia z definicją legalną, którą tworzą art. 7 i 11 Ustawy o SZ RB interpretowane łącznie, które to przepisy nazywają żołnierzem osobę pozostającą w każdym ze stanów opisanych w art. 11. W związku z tym, wspólne pozostają również warunki konieczne do uzyskania statusu żołnierza, które wskazano w art. 7 rzeczonej Ustawy. Dywersyfikacja następuje zatem już w obrębie zakresu objętego nazwą "żołnierz", co oznacza, że wszystkie desygnaty tej nazwy posiadają równy status, czyli że osoba spełniająca znamiona któregokolwiek stanu opisanego w lit. a-d jest żołnierzem, czego bezpośrednią konsekwencją powinno być równe traktowanie wszystkich tych podmiotów na gruncie art. 22 ust. 3 pkt. 11 Konstytucji, przy założeniu, że opieramy się wykładni językowo-logicznej rzeczonego przepisu ustawy zasadniczej.
A tutaj się nie zgodzę...
Ustawa o Siłach Zbrojnych RB i służbie wojskowej co prawda w art. 11 ust. 1 posługuje się pojęciem "żołnierz SZ RB" i wskazuje stany w jakich może żołnierz pozostawać, ale jednak w dalszych ustępach wyraźnie precyzuje, że:
- "Żołnierz rezerwy to osoba zwolniona ze służby wojskowej..."
- "Żołnierz w stanie spoczynku to osoba, która odbywała służbę w Siłach Zbrojnych RB, ale po jej zakończeniu..."
Czyli informuje, że żołnierz rezerwy i żołnierz w stanie spoczynku to osoba (nie pisze się już że "żołnierz"), która służbę zakończyła/została z niej zwolniona (nie odbywa jej w danym momencie). W art. 11 należy pierwsze zdanie odczytywać niejako łącznie z ustępami poniżej. Tworzy się wtedy pojęcie "żołnierza w służbie czynnej", "żołnierza w stanie nieczynnym", "żołnierza rezerwy" czy "żołnierza w stanie spoczynku", które w dalszej części są opisywane szczegółowo.
Jeżeli jednak używamy uproszczonego pojęcia "żołnierz" w innych aktach prawnych (pozawojskowych) to w domyśle oznacza to żołnierza aktualnie odbywającego służbę wojskową. I tutaj możemy wrócić na chwilę do reala... Jeśli gdziekolwiek (akt prawny, przepisy wewnętrzne dotyczące czegoś itd.) pisze się o czymś i używa się słowa "żołnierz" (czy częściej "żołnierz WP") to przyjmuje się definicję słownikową tego pojęcia czyli
żołnierz = osoba odbywająca służbę wojskową (w danym momencie, a nie w przeszłości czy przyszłości), podobnie będzie z policjantem (to osoba odbywająca służbę w policji, a nie pozostająca w rezerwie policji po odbyciu tej służby).
Gdyby jakiś akt prawny, przepisy wewnętrzne itd. chciały rozszerzyć zapis na żołnierzy nie pozostających w służbie czynnej to już trzeba by czytelnie zapisać, że dotyczy to żołnierzy rezerwy czy żołnierzy w stanie spoczynku. Użycie samego słowa "żołnierz" będzie powodowało, że odniesienie będzie tylko do osób w danej chwili odbywających służbę - bo taka jest definicja słownikowa tego słowa w języku polskim.
Nasza ustawa stosuje określenie żołnierz w art. 11 bo dla Sił Zbrojnych żołnierz rezerwy (itp.) jest faktycznie żołnierzem - tylko jego wykorzystanie musi być poprzedzone odpowiednimi działaniami armii by go na powrót pozyskać. Jednak z punktu widzenia aktów prawnych i przepisów pozawojskowych żołnierz rezerwy to żołnierzem nie jest. Bo w takim przypadku stosuje się definicję słownikową, która opisuje żołnierza jako osobę odbywającą służbę.
Nie ma z tym problemu w realu... to nie widzę problemu by takowy miał występować w v-państwie.
Gdybyśmy poszli tą drogą, że jest problem definicyjny to pójdziemy niestety w kierunku absurdu i będziemy musieli całą kupę używanych pojęć zdefiniować mikronacyjnie - pomimo tego, że mają definicje językowe lub inne w realu. Musiałbym na ten przykład stworzyć jakąś "Bialeńska Normę" i opisać w niej definicje każdego użytego w dziale SZ RB słowa określającego jakiś sprzęt (pomimo, że stosuje pojęcia w rozumieniu realowym i tam opisane czy zdefiniowane).