Pod koniec istnienia Federacji istniał u nas Kościół rotriokatolicki, który specjalnie przybrał formę zbliżoną do prawosławnej, można nazwać go unickim.

Po wypowiedzeniu konkordatu, co byłoby spowodowane zamachem stanu w Państwie Kościelnym, mieliśmy swój kościół, z Patriarchą Filaretem I (istnieje niestety duże prawdopodobieństwo, iż był on klonem jednego z uczestników zabawy...).
Może czas na Brodryjski Autokefaliczny Kościół Prawosławny? ;-) A jako, że w Bialenii chrześcijaństwo się niezbyt przyjęło, to moglibyśmy prowadzić działalność misyjną, a głowę naszego kościoła ogłosić Patriarchą Brodrii i całej Nordaty.
Choć równie ciekawa byłaby wizja kościoła narodowego z monarchą, jako głową kościoła (niczym w anglikanizmie).
Myślę, że religia mogłaby być ciekawą częścią tradycjonalistycznego klimatu Brodrii. Co o tym sądzicie?