Braun - katol, pełną gębą

zwolennik silnej władzy prezydenckiej oraz ograniczenia wpływów sejmu, co umożliwiłoby w przyszłości restaurację monarchii, zwolennik uprawomocnienie możliwości wprowadzenia możliwości restauracji monarchii, zwolennik ograniczenia roli państwa do: prowadzenia polityki zagranicznej, utrzymywania wojska i armii, zwolennik zwiększenia roli samorządów. Leseferysta gospodarczy. W kwestii polityki zagranicznej jest typowym frondowskim "agentem Putina", przeciwnik wspierania Ukrainy oraz opierania się o USA. W naturalny sposób sugeruje zbliżenie się do Rosji. Z minusów - wszędzie dostrzega wpływy żydów i masonerii... trochę taki oszołom.
Sensowna jest też - przynajmniej w mojej opinii - kandydatura Jacka Wilka, generalnie po odejściu "Wiplerów" zaczynam z przychylniejszym okiem spoglądać na postkorwinowskie KNP...
Polityków powinno wybierać się takich, których chciałoby się widzieć, jako panów/panie swojego domu. I to jest koronny argument za moją kandydatką.
Kto by nie chciał Madzi u siebie w domu?
Tej która jakby co zadzwoni do Putina?