Przepraszam, że tak późno, ale chcę dodać coś od siebie.
Jeśli uraziłem kogoś faktem, że założyłem nowe konto na tym forum to najmocniej przepraszam.
Absolutnie nie miałem na celu spamowania, tworzenia multikont i innych nieprzyzwoitych czynów. Przyznaję się, że kiedyś działałem jako Decymus Radelli, ale cóż... Chciałem tak jak napisał Pan Michalski rozpocząć nowe życie i obietnicy dotrzymałem.
Jeśli śmierć postaci Decymusa Radelliego nie została w Bialenii uznana proszę o wskazówki, jakie kroki mogę podjąć w celu jej uznania. Choć wydaje mi się ona osobiście kuriozalna, gdyż dawna Federacja Brodryjska, a nawet ustnie Dreamland uznały tę śmierć. Ponadto mam pytanie. Czy w świetle bialeńskiego prawa Radelli żyje, mimo, iż nie żyje np. w Brodrii? Moim zdaniem, kolokwialnie mówiąc dziwne.
Poza tym witam ponownie!
Niedawno zostałem Ministrem Spraw Zagranicznych Uhrainy, więc moja wizyta w Bialenii i Brodrii ma cechy polityczne, a nie turystyczne.
Pozdrawiam!