Szanowni Rodacy!
Dokładnie rok minął, jak premier Federacji Brodryjskiej Tomasz Rabotowicz w imieniu prezydenta Władimira Grutina podpisał z królem Noklezji Decymusem I Radellim akt o Unii Brodryjsko- Noklezyjskiej. Wtedy to Noklezja stała się ważną częścią Federacji Brodryjskiej i otrzymała ziemie półwyspu noklezyjskiego (tego podobnego do Krymu). Bardzo wielkim smutkiem jest to, iż dzisiejsze władze Brodrii nie pamiętają o tym historycznym wydarzeniu. Noklezyjczycy byli drugim co do liczebności narodem Federacji Brodryjskiej i w Federacji Brodryjskiej, potem w Związku Brodryjskim cieszyli się welkimi przywilejami i swobodą. Dziś wiele Noklezyjczyków wyemigrowało na Uhrainę tam szukając swoich przodków i krewnych oraz przyjaciół. Noklezyjczycy w dzisiejszej Brodrii są narodem niedocenionym i zapomnianym, a to przecież m.in. dzięki nim Federacja Brodryjska unosiła się coraz wyżej na arenie międzynarodowej. Wyrażam ból i poczucie wstydu, że moi Rodacy i władze mojej ojczyzny zapomnieli o swoim narodzie...
