Sama idea dobra, ale projekt ma wiele nieścisłości.
2. Komitety mogą się różnić się w liczbie o jednego obywatela.
A jeśli jakiś będzie za duży, to przymusowo będzie się z niego "wyjmować" ludzi?
2. Gdy nowy mieszkaniec uzyskuje obywatelstwo, ma prawo wybrać komitet.
Moim zdaniem pomysł z losowaniami był lepszy. Zwłaszcza, że ta fyla ma pełnić także funkcję mentorską w stosunku do nowego obywatela.
3. Gdy powstaje nowy komitet, zawiera on umowę z innym komitetem o oddaniu nowpowstałemu komitetowi ziem.
A kto ustala brzmienie tej umowy?
Moim zdaniem lepiej byłoby nie dzielić od razu całego terytorium, tylko każdej fyli dać jakąś krainę geograficzną/historyczną i potem ewentualnie rozszerzać. Nie byłoby problemu z tymi kontrowersyjnymi umowami.
c) właściciele majątków lennych mają prawo przyłączyć majątek do komitetu,
I odłączyć też?
8. Komitety mają prawo ustalania nazw geograficznych oraz nadawania nazw miejscom publicznym,
Z tymi nazwami geograficznymi byłbym ostrożny. Zwłaszcza na terenie samej Wyspy Bialenii, bo Anatolia to już inna bajka, tam jeszcze wiele jest do opisania.