Przez najbliższe parę dni będę miał ograniczoną aktywność... koniec roku w robocie, a jeszcze część pobrała urlopy czyli samo życie.
Choć nie oznacza to, że nic nie robię - w wolnych chwilach coś tam dłubię off-line w sprawie dużej restrukturyzacji armii... coś na miarę amerykańskiego (w nieistniejącym realu) przejścia swego czasu na "strukture modułową". Powoli nasza armia dorasta do przyjęcia nowoczesnych struktur, ale narazie nie mam czasu być on-line... chyba, że z telefonu.