Wiecie co, podczas interregnum w RB podbijać nowe państwa? Nie godzi się. Jak już mówiłem, Brodria nie ma prawa do ustalania polityki zagranicznej (Bialenia prowadzi ją w imieniu Brodrii, aczkolwiek musi konsultować kwestie dot. jej z Carem/Carycą). O ile zgoda na aneksję Rosyji została wydana, to przepraszam, ale podbijanie Azymutii, czy Samundy jest komiczne. Te kraje żyją, aczkolwiek powoli.
Po co wam nowe terytoria, jak nie zagospodarowaliście jeszcze własnych? Nie bawmy się w Grutina albo de la Łatkę.