Zgadzam sie z Andrzejem, nie moze byc tak ze Prezydent jest calkowicie bezkarny (a pomysl rozcigniecia immunitetu na ministor tto juz wgl jakas gleboka patologia) jednoczesnie sadzenie prezydenta w trakcie jego kadencji to jakis absurd i dzialanie skrajnie bezcelowe wiec immunitet istniec powinien.