Pan Prezydent namawia mnie, że jeśli przeproszę Was wszystkich to zostanę ułaskawiona jeszcze dzisiaj.
Otóż widzę, że nie gramy tutaj fair, prezydent Michalski został ułaskawiony w kilka minut...
Ta zmiana Sędziego w trakcie procesu, z tego jawnie bardziej bez stronniczego na pozbawionego obiektywności...
Ciężko cokolwiek teraz powiedzieć.
Walczyłam w imię niepodległości mojego kraju któremu ofiarowałam swój czas, pracę i serce. Kraju, którego nikt nie pytał, czy podoba mu się operacja ''Dostojewski'', która miała rzekomo ustrzec przed Grutinem. Sami sobie byśmy świetnie poradzili, ale skorzystaliśmy z tej ''pomocy''.
Nie chcę już wracać do tego, ale leży mi to na sercu.
Dzisiaj wydaliście na mnie wyrok. Mój los jest w rękach Feliksa. Nie zamierzam ani się ukorzyć, bo czuję się oszukana, ani przepraszać, jeśli sama nie zostanę przeproszona, chociażby za ujawnienie moich tajemnic przez ''przyjaciela'' w kampanii wyborczej.
Proszę o dwa dni i odejdę.
Do Tych z którymi związałam swoje v-losy również apeluję, aby jeśli zechcą tutaj zostać nie zapomnieli o mnie.
(-) Aleksandra Izabella Dostojewska-Swarzewska