Nazwisko ma przecież od Adasia, który w momencie wejścia Mikołaja do rodu był jego głową. Następcą tronu też był od początku.
Nie był. To ja namówiłam Adama na Patryka, poza tym jestem najstarszą stażem osoba używającą tego nazwiska.
Pogrubionemu nie zaprzeczam, bo albo wiem, że tak było (używanie nazwiska), albo nie wiem, jak było naprawdę (adopcja). Niepogrubionemu już nie, bo to pamiętam inaczej z własnych doświadczeń.