No wiesz... Obgadujesz mnie za plecami - przykro mi teraz. Nie powiem, Andrzeju, takie zachowanie mnie szczerze rozczarowało. Nie siedzisz mi w głowie, więc nie pisz takich rzeczy, ani nie snuj taki domysłów - jeśli mogę o to prosić.
I jakbym się naprawdę uparł, to mógłbym to uznać za naruszenie art. 13 punkt 5 KCK i zgłosić to do sądu - ale subiektywnie nie czuję się znieważony, więc wstrzymam się z takim podpadającym pod nadinterpretację prawa zachowaniem.