Piotr Pawel I
Odpowiadam hurtem.
1. Brak art. X to oczywiste przeoczenie. Moja wina - ja przeklejałem treść starej Konstytucji i z jakiegoś powodu "wypadł" cały artykuł i nikt tego nie zauważył. Oznacza to, że zmian w Konstytucji "stowarzyszeniowej" można przeprowadzać w normalnym trybie ustawowym. Proponuję jednak, by ten pechowy artykuł, z lekka poprawiony, przywrócić.
2. Lord Protektor oczywiście może być równie kadencyjny jak Król.
3. Niekonsekwencja w numeracji artykułów i punktów projektu ustawy wynika z faktu, że sklejałem trzy rzeczy - a klejenie w takim upale jest trudne

4. W razie powrotu do "starej" Konstytucji ulega likwidacji art. 5 o Lordzie Szambelanie, bo wraca Premier.
5. Król wg. mnie powinien pozostać nietykalny w zakresie który nie dotyczyłby złamania Konstytucji (inaczej jego panowanie mozna by przerwać w drodze sądowej za średnio istotne przewinienie). Kto jednak stwierdzałby, że do takiego złamania Konstytucji doszło? Nie wiem, bo nie Sąd Bialenii jednak

Może Senat?
6. Może abdykacja wiązałaby się z "awansem" o jeden szczebel w szlachectwie? Z Króla na barona, to jednak dość dziwne by było?
Tak czy inaczej - wkrótce nowy, poprawiony i "wyczyszczony" projekt.