Razuryjczycy w HasselandzieRazuryjczycy - naród, który od wielu pokoleń zamieszkuje wyspy razuryjskie. Ja jako Prezes RAZURIH i badacz, chciałabym Wam przybliżyć ich sytuację w Hasselandzie. Tak było zanim wyruszyliśmy z ekipą w celu znalezienia dla nich miejsca. Razuryjczyków można znaleźć w różnych miastach, które są rozsiane praktycznie po całym Hasselandzie. Ich sytuacja od początku była nieciekawa. Mieszkali w ciasnych uliczkach:

Jak sami Państwo widzą dom przy domu. Ani placu zabaw dla dzieci, ani gdzie zaparkować samochód. Patowa sytuacja - jakby to powiedział mój kolega.
Shimontsen - największe miasto obok Angemont. Leży ono nad morzem, więc osoby odwiedzające mogą zawsze złapać jod który pomaga na wiele rożnych dolegliwości. Jednakże od kilku lat, turyści narzekali na zbyt przeludnione plaże. Ze znalezieniem miejsca było bardzo ciężko. Nawet sami Razuryjczycy nie mieli gdzie spędzić wakacji. Nie ukrywajmy plaża w Shimontsen jest bardzo wąska i długa.

Na zdjęciu widać, że ciężko w ogóle żyć w tych warunkach.
A co dopiero mówić o plantacji ryżu?

Dochodziły do nas głosy, że świątynie razuryjskie niszczały. A to od posiadania zbyt małego terenu, a to od braku ludzi, którzy za chlebem wędrowali do większych miast, a to od braku środków na renowację.

Dopiero protesty społeczne wywołały reakcję. Trójka badaczy popłynęła, aby poszukać nowej wyspy. Została ona znaleziona i wreszcie Razuryjczycy będą mieli gdzie mieszkać i się rozwijać. Oczywiście dodatkowo pragniemy przypomnieć, że mamy nowego Manduraja. Mamy nadzieje, że to on zadba o rozwój duchowy swoich podwładnych.