A ja bym wolał, żeby taki ktoś jak Ty nie mówił mi, co ja mogę, a czego nie mogę. Nie wiem kim Ty jesteś, żeby mi to mówić i jako kogo mam Ciebie traktować, żebyś mógł mi to mówić. Wolałbym, abyś mnie zachęcał do zrobienia czegoś bądź odradzał robienia czegoś, a jak Ty odgórnie mi mówisz, co ja mogę, a czego ja nie mogę, to to już godzi w moją wolność zagwarantowaną tutejszą konstytucją, prawda, Maciuś?
Artykuł 7.
[Gwarancja praw i wolności]
Ochronie prawnej podlegają obywatelskie prawa i wolności. Żadna władza nie może naruszyć, ograniczyć, ani odebrać tych praw nikomu.
Pozbawienie lub ograniczenie praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko i wyłącznie na skutek prawomocnego wyroku Sądu Ludowego.
Tylko sąd może mi czegoś zabronić, a nie jakaś ustawka przez bezmyślnych polityków skonstruowana.

Nawet w tutejszej Konstytucji jest to zapisane, ale tutejsza władza wydaje się być głucha na dosyć oczywiste klaksony, więc jak lubicie być przejeżdżani przez ciężarówki, to ja chętnie wsiądę do takiej ciężarówki. Umożliwię wam cudowną dla Was i dla mnie rozrywkę - rozjeżdżanie na życzenia prawa ustanowionego.
