Wywiad z trenerem Royal Shimontsen Eddardem Noqternem prowadzi Jerzy Zermatt - Gazeta Hasselandzka, współpracownik Kuriera Sportowego.JZ: Witam Serdecznie, Panie Trenerze.EN: Dzień dobry, Redaktorze. Serdecznie dziękuję za zaproszenie do studia.
JZ: Rozpocznijmy od ostatniego spotkania Royal. W pucharze wygraliście z Interem 6-0 na wyjeździe. Czy to dobra zapowiedź nowego sezonu? Co planujecie osiągnąć w tym sezonie?EN: Zdecydowanie dobra, chociaż muszę przyznać, że rywal nie był silny i dla naszego zespołu był to raczej trening. Jednakże trening bardzo udany. Nawet ze słabszym przeciwnikiem nie jest łatwo na wyjeździe. Zwycięstwo sześcioma bramkami to dobra prognoza na przyszłość.
Nasz cel na ten sezon? Tak jak zawsze - chcemy wygrać ligę, a także puchar. Mogą państwo powiedzieć, że cel jest wysoki, ale jestem pewien, że stać nas na to. Jesteśmy teraz najsilniejszą drużyną w lidze.
JZ: Ale jednak w poprzednim sezonie królewscy zajęli dopiero trzecie miejsce w lidze. Po tej porażce zapowiedział Pan duże rewolucje w drużynie. Do czego doszło w przerwie między sezonami?EN: Tak jak zapowiedziałem, tak się stało. Dokonaliśmy zmian kadrowych w każdej formacji z wyjątkiem ataku, ale po kolei. Postanowiłem zmienić bramkarza rezerwowego, na zawodnika młodszego, bardziej utalentowanego. Ten 19-latek ma w przyszłości zastąpić Tima Rauera, który regularnie stoi pomiędzy słupkami.
W obronie też doszło do wielu zmian. Sprzedaliśmy dwóch obrońców, w zamian za to kupiliśmy dwóch niezwykle doświadczonych i dobrych graczy, którzy mają naszemu zespołowi dodać pewności i wiary w siebie. Pierwszy z nich Christian Rodion ma aż 36 lat, jednak nadal potrafi być niezwykłe skuteczny. Drugi 29 letni Rutger Anderberg to zawdonik w sile wieku, który ma znacznie wzmocnić siłe naszej obrony przez najbliższych kilka lat.
Nie zabrakło reform w pomocy. W tej formacji także dwóch zawodników zmieniło barwy, a dwóch dołączyło do naszego zespołu. Chodzi o Gicu Anatolie - 28 latka, który ma stać się nowym liderem tej linii oraz Sadayuki Ishikawa (27 lat), który ma wzmocnić tą linię skutecznością.
JZ: W związku z tymi zmianami pański zespół stał się najdroższym w lidze. Czy tylu nowych zawodników nie zaburzy równowagi drużyny? Przecież nie są oni jeszcze tak dobrze zgrani. Nie są to, oczywiście oprócz bramkarza, najmłodsi gracze. Czy to nie jest krok w tył?EN: Poprzedni sezon pokazał, że to właśnie więcej mocy, doświadczenia potrzebujemy. Proszę zauważyć, że średnia wieku naszego zespołu to optymalne 27 lat - nie jesteśmy więc zespołem starym jak można nazwać naszych oponentów Legię (31 lat). Także Robotnik dysponuje zawodnikami starszymi (29 lat). Nie jest chyba aż tak źle?
Co do zgrania - ma Pan rację, że na początku może sprawiać to pewne kłopoty. Receptę na to mamy - nie wystawiać wszystkich nowych graczy w jednym meczu. Angażować ich, ale na zmianę i stopniowo. Mam nadzieję, że to przyniesie oczekiwane efekty.
JZ: Panie Trenerze, jakiego wyniku spodziewacie się z Aniołami w najbliższej kolejce?EN: Liczymy na pewne zwycięstwo. W końcu to pierwszy nasz mecz ligowy w sezonie i od niego zależy naprawdę wiele. Chcemy dobrze wejść w tabelę.
JZ: Dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi i ciekawą rozmowę. Do widzenia!EN: Również dziękuję, Redaktorze. Żegnam.
Czy Royal Shimontsen w tym sezonie powalczy o najwyższe cele w lidze?