Dobra, pora na podsumowanie sezonu. Z wielką przewagą tytuł zdobyli Galaktyczni - wygrać ligę przy zerowej ilości porażek, z dwunastoma punktami przewagi nad następną drużyną w tabeli i 24 golami strzelonymi oraz tylko trzema straconymi w ledwie dziesięciu meczach to niecodzienny wyczyn - zwłaszcza, że dokonała go drużyna osoby, która przed sezonem deklarowała, że "nie umie w to grać".
Teraz trochę nudnych statystyk:
W 30 spotkaniach padło łącznie 66 goli, co daje średnią 2,2 gola na mecz.
Najlepszą średnią goli zanotowali Galaktyczni (2,4 zdobytych, 0,3 traconych, bilans 2,1/mecz), a najgorszą Legia (0,9 zdobytych, 2,1 traconych, bilans -1,2/mecz).
Najwięcej zwycięstw (8) - Galaktyczni, najmniej (2) - Tajfun.
Najwięcej remisów (5) - Gutevalen, najmniej (1) - Legia i Tajfun.
Najwięcej porażek (7) - Tajfun, najmniej (0) - Galaktyczni.
Tytuł króla strzelców wywalczyli wspólnie dwaj zawodnicy Galaktycznych i jeden Legii: koronę otrzymali za 5 goli Remigiusz Faliński (Legia), Ivan Kuleviec (Galacticos) i Márcio Maniche (Galacticos).
Tytuł króla asystentów wywalczyli wspólnie za 5 asyst każdy trzej zawodnicy Galaktycznych: Alan Kaspiarović, Ivan Kuleviec i Aleksandar Voucak.
Najwięcej żółtych kartek zebrał Gottfrid Kindström z Gutevalenu (4 kartki).
Przeprowadzono łącznie 6 transferów (w tym jeden stanowiło wychowanie zawodnika na własną rękę). Najwięcej przeprowadzili Galaktyczni (3).