Przyznam dzisiaj, że to co jest u nas gospodarką faktycznie mnie nie interesuje. Nie zamierzam zajmować się badaniami nad tym jak mikronacyjny PKB jest miernikiem dobrostanu, bo nie jest. Gdzie indziej położone są akcenty, które da facto popychają do przodu państwo. Dlatego zachowując gospodarkę nie zamierzam " nadmiernie się produkować" i szargać nerwów na tego typu przemyślenia. Będę działał, ale raczej coś w lennach, bo zawsze gdy próbuję czynić coś w tej dziedzinie to w konsekwencji nic z tego nie wychodzi, ale dalej jestem przekonany, że po właściwej stronie jestem w tych ocenach.