Tylko wiesz aby zrobić punkt wyjścia to trzeba ogarniać biurokrację zależności w obecnym systemie.
A co w tym skomplikowanego? Przecież ten system jest banalnie prosty... Polega raptem na paru ruchach: koszty, podatek i zysk. Cały system zależności mieści się w paru artykułach dwóch ustaw (bo większość artykułów to ogólne opisujące warunki wstępne, otwieranie i zamykanie kont etc.).
Cała ta "komplikacja" systemu polega tylko na tym, że bez systemu informatycznego robimy to ręcznie pisząc kolejne posty. Gdybyś chciał to zrobić np. w arkuszu kalkulacyjnym to była to prosta robótka na godzinkę dla przygotowania arkusza i to dla osoby, która na co dzień tych arkuszy co chwilę nie robi. Po prostu to wygląda "skomplikowanie" bo to kilka postów - ale nic poza tym. Proste ruchy, do których w większości nawet nie używam kalkulatora... bo celowo to "proste procenty".
Dlatego na poważnie mam się z zamiarem stworzenia alternatywy dla obecnego systemu.
Nie widzę problemu... opracuj, może okaże się lepszym. Choć dobrze by było wykorzystać jakiś system kontowy np. taki jak w NUPIA. Hugon miał to zobaczyć, ale wyraźnie chłop ostatnio nie ma czasu... życie - poczekamy.
Będzie to powrót do korzeni idei
Janie nie ma żadnych "korzeni"... przed tym systemem (zgoda niedoskonałym) nie było w RB kompletnie nic (w sensie gospodarki), bo gospodarka jako taka w ogóle nie istniała.
ale planuję także działanie dla umocnienia rodów w lennach, swoista polityka prorodzinna w mikronacjach.
Pomijając już fakt, że "polityka prorodzinna" bardzo źle się kojarzy... ale to po prostu wynik tego, że żyjemy też (głownie) w realu i z automatu nasze mózgi "kodują" i kojarzą pewne sformułowania - to tych "rodów" masz aż jeden... chyba nie tędy droga.
Wymyślenie czegoś dla lenn na pewno byłoby pozytywem... ale nie możesz zapominać, że mamy w RB firmy, które istnieją, a niektóre całkiem nieźle funkcjonują. Czyli przy okazji tego nie "wylej dziecka z kąpielą" - musisz uwzględnić fakt, że pewne rodzaje działalności działają i działają nieźle.
Jakie firmy funkcjonują obecnie najlepiej? Ano zbrojeniowe... A dlaczego? Bo sprawnie działa armia, która generuje zapotrzebowanie.
I tutaj jest pies pogrzebany... Jakikolwiek system nie może opierać się na czymś co nie jest potrzebne - dlatego np. firmy żywnościowe są praktycznie bez sensu bo zapotrzebowania nie ma i jest wytwarzane "na siłę" tylko po to by firma funkcjonowała, bo jak słusznie zauważasz jest to kalką z reala - skoro w realu to potrzebne to na siłę robimy to tutaj.
Przemyśl sprawę - jakie rodzaje działań są naprawdę potrzebne (a jakie są niepotrzebne i można się ich pozbyć) - moim zdaniem np. sprawdziło by się rozbudowane budownictwo, bo skoro coś się na mapie wytwarza czyli drogi, miejscowości, w lenna powstają budowle itd. - to podobnie jak na zasadzie armia-przemysł zbrojeniowy jest warunek popytu i podaży.
Osobiście bym poparł działania mające na celu likwidację tych działów gospodarki, które nie są potrzebne - a działają tylko dlatego, że je założyliśmy w systemie. Pamiętaj jednak, że system powodujący ich istnienie i tą "biurokrację" jest Twoją inicjatywą - został stworzony dlatego, że to Ty chciałeś i to Ty nakłaniałeś nas stworzenia systemu, w którym byłby "pracujący środek wymiany" (obecnie sensowniej nazwaliśmy naszą walutę "bialenem" - ale to tylko nazwa). Pewna doza biurokracji jest więc niezbędna - bo każdy system jej potrzebuje, a taki gdzie nie ma automatyzmu informatycznego z automatu będzie wymagał więcej.
Czyli jeżeli zlikwidujemy te niepotrzebne (a istniejące tylko dlatego by istniał system powodujący obrót walutą) elementy - to coś musi być w to miejsce. Co niechcianego zniknie... ale w to miejsce musi powstać coś. Tak więc czekam byś wreszcie objawił kulisy tego systemu, które wizje ponoć gdzieś masz, ale jeszcze ich nie ujawniłeś.