Tutaj widzę do powiedzenia o tej sprawie odpowiednie miejsce. Za poparcie wyrażone w wyborach uzupełniających dziękuję, ale funkcji posła nie obejmę. Wiąże się to nieodparcie z moim własnym przemyśleniem, że za daleko brnę, gdyż nie tak sobie cele postawiłem i zakres mojej działalności po powrocie. Miało być tylko na chwilę na działalność wokół Powstania Marcowego, a w pewnym momencie była propozycja sędziego i teraz ta. Poczułem się trochę jak bezwładna marioneta, mocne to słowa, ale nie dalekie od prawdy. Może uznacie, że to zawiedzione zaufanie, no cóż na opinie wpłynąć nie sposób, zwłaszcza osób postronnych. Dzisiaj 11 marca to już cztery lata tej drogi. Pamiętajcie proszę, bo to podstawa trwania i zrozumcie, mój los, człowieka wyzutego z mocy witalnych w v - świecie.