Rozmawiałem z Eddardem Noqternem, co przeszkadza mi w Bialenii, jak uspokoić sytuację i inne takie.
Zacznijmy od pierwszego punktu programu Wspólnoty Rozwoju:
1) Zmiana systemu wyborów sędziego: "Sędzia powinien być wybierany na drodze ustawy - przegłosowanej przez Parlament i zatwierdzonej przez Prezydenta."
Jest to dla mnie dziwne. Zawsze Prezydent wybierał swoich sędziów na drodze ustawy. Ale przejdźmy dalej.
2) Stworzenie Senatu: "do którego organizowano by wybory w poszczególnych krajach."
Czym miałby się zajmować Senat? Obstawianiem dodatkowych stołków? Czy może to jakaś ważna kwestia, której Parlament nie może rozwiązać?
3) Zmiana Ordynacji Wyborczej - do Parlamentu mogą startować kandydaci z partii politycznych lub niezależni, którzy zdobędą 5 podpisów.
To jest taki absurd. Nikt w tym kraju nie uzbiera 5 podpisów, albo zdobędzie je osoba z wielką popularnością, co blokuje zaangażowanie nowym.
4) Zmniejszenie liczby posłów, tak aby przy obecnej liczbie obywateli było ich 5. Tą zmianę proponuje z dwóch powodów: aktywizacji bialeńskiej polityki i wprowadzenia senatu.
Na czym polegałaby aktywizacja bialeńskiej polityki i wprowadzenie senatu? Nie rozumiem żadnego z tych punktów, ale nie mają uzasadnienia.