W pewnym momencie rozmyślającego Króla z zamyślenia wyrwał dziwny dźwięk. To aparatura podtrzymywania życia zaczęła działać coraz szybciej, i szybciej, aż nagle: "bing" i ucichła. Wtedy też mężczyzna leżący na łóżku podniósł się i zaczął coś krzyczeć. Eddard nie mógł zrozumieć co, ale pomógł mu usiąść i szybko pobiegł wołać lekarzy i pielęgniarki.