Na lotnisku w Angemont wylądował mały samolot pasażerski. Na jego pokładzie znajdował się Manduraj Razuri Kim Myong Won. Przylot nie był ustalony, nikt o nim nie wiedział. Ukochany Wódz nie chciał robić wrzawy, wolał, aby jego powrót odbył się w spokoju. Plan się nie udał. Znajdujący się na terenie lotniska mieszkańcy szybko rozpuścili informację o powrocie Manduraja. Obywatele zaczęli schodzić się, aby przywitać wodza Razuryjczyków.
Manduraj Razuri wraz z obywatelami