Szanowny Janie Kaniewski,
Dotąd szanowałem Cię, ale ostatnio po Twoim "rzucaniu" legitymacji i obrażaniem się, niczym jak 8-letnie dziecko to mam wrażenie, że jeśli nie idzie po Twojej myśli, to zaczynasz porzucać inicjatywę i bredzić głupoty. Chciałbym zauważyć, że Twój projekt ustawy Bialeńskiej Agencji Medialnej nikt nie chciał odrzucić, a nawet inni posłowie wykazywali zainteresowanie. Niestety problem polega na tym, że ów projekt nie jest zgodny z zasadami techniki prawodawczej - zasad tworzenia projektów ustaw i rozporządzeń w celu zachowania przejrzystości Biuletynu Ustaw (w sumie napisałeś go w formie statutu, ale szczerze Ci powiem, że w takiej formie był mało czytelny). A wystarczyło go poprawić, zgłosić tę poprawioną wersję i przekonać resztę deputowanych do własnego pomysłu. Niestety, inni nie są tutaj wróżkami i nie będą wróżyć z białej kuli co autor miał na myśli, ani nie będą czytać w myślach. Po prostu trzeba to umiejętnie przelać "na klawiaturę", aby wprowadzić własny pomysł.
Niestety, jeśli będziesz się ciągle obrażał i nie będziesz na tyle przekonywujący, aby wprowadzić własne idee, to nic nie wskórasz. Do Republiki Bialeńskiej przybyło mnóstwo nowych osób, zmieniły i wciąć zmieniają się zasady oraz poprzeczka, jaka jest stawiana przyszłym działaczom parlamentarnym. Już nie wystarczy rzucić kawałek papierka pod obrady, żeby coś zmienić. Trzeba jeszcze umieć obrać to w słowa w taki sposób, żeby inni uwierzyli, że to jest naprawdę potrzebne.