Kolejny remis, tym razem 1-1 z Hasselandem. Połowiczny sukces, zwłaszcza, że nasi koledzy chyba chcieli zaskoczyć samych siebie, wystawiając bramkarza na pozycji pomocnika i grając z pustą ławką rezerwowych... Smuci też fakt, że kontuzję zaliczył obrońca Ove Norelius.
Za 4 dni staniemy w szranki z Abachazją. Nie ukrywam, że chciałbym, aby nasza reprezentacja odniosła zwycięstwo z tym teoretycznie słabszym przeciwnikiem i znalazła się wyżej w tabeli. Mecz będzie jednak ciężki i o zwycięstwo nie będzie łatwo. Niemniej jednak wciąż walczymy o awans!