A ja grzecznie poproszę o zmianę rozporządzenia o stanie nadzwyczajnym. Już mi w sumie wisi, czy ma to być wersja strony rządowej (koniec w poniedziałek), czy strony opozycyjnej (koniec natychmiast), ale ta bezterminowość ma zniknąć.
Za przedłużanie łapy wykręcę.