Wasza Królewska Mość,
Drodzy Hasselandczycy,
Szanowni Goście!15 lat to rzeczywiście dużo. Hasseland przeżywał w tym czasie okresy wzlotów i mniej lub bardziej dramatycznych upadków. Kilka wniosków można wyciągnąć od razu.
- dla sprawnego funkcjonowania mikronacji wymagane minimum to 5-7 choć trochę aktywnych obywateli. Tak naprawdę to dopiero powyżej 10 mozna mówić o rzeczywistej aktywności.
- zarazem, konieczne jest posiadanie co najmniej 3, a najlepiej jednak nie mniej niż 5, osób nie tylko aktywnych, ale i z pomysłami i jakąś wiedza, by móc pełnić funkcje państwowe.
- lider (władca, prezydent, premier) musi stale inicjować, aktywizować, organizować. Silny lider musi jednak funkcjonować w warunkach demokracji, czyli np. - im silniejszy władca, tym więcej demokracji w wyborach parlamentarnych i samorządowych. Konieczna jest równowaga między funkcjonowaniem "twardego centrum" i demokracją w skali całej mikronacji.
- prawo i praktyka jego stosowania musza uwzględniać szybką eliminację jednostek szkodliwych, np. zachowujących się po chamsku, faktycznie rozwalających mikronację od środka.
- mikronacje nie znalazły żadnego, skutecznego sposobu na promocję. Tymczasem jest ona bezwzględnie konieczna po to, by przyciągnąć ludzi nowych.
Powyższe zawiera część odpowiedzi na pytania królewskie.
1) Nowa Magda Hasse - niestety nie wiemy co powinniśmy robić , aby nowe osoby postanowiły do nas dołączyć. Musimy nad tym dyskutować - nawet, jeśli dziś nie wymyślimy, to może jutro, pojutrze...
2) Razuri kontra Vienbien - przedstawię pewne propozycje.
3) Hasselandczyk na świecie - musimy być bardziej aktywni w mikronacyjnych mediach. Może zaprośmy do nas na dyskusje osoby takie jak p. von Witt? Jak nas pozna, może nas lepiej zrozumie?
4) 15 lat za nami, 15 lat przed nami - o tym wkrótce, bo jeden post to za mało
Generalnie: istniejemy piętnaście lat, będziemy istnieć sto, pod warunkiem, że będziemy mieć dobre, nowe pomysły!