Przyznaję, że nie wiem skąd Wasza Królewska Mość brała informację na temat powstawania prawa zwyczajowego (choć się domyślam), jednak ta definicja jest nieprawdziwa, a raczej niepełna, z punktu widzenia prawa. Historyka być może by zadowoliła, ale prawnika już nie bardzo.
By powstała norma praw zwyczajowego potrzeba czterech czynników:
1) Powszechnej akceptacji zwyczaju w środowisku, którego dany zwyczaj dotyczy.
2) Stosunkowo precyzyjnego ukształtowania się danego wzoru postępowania.
3) Uznania zwyczaju przez sądy lub inne organy stosujące prawo.
4) Akceptacji zwyczaju jako wiążącego przez doktrynę prawniczą.
Jedyna kwestia, która wciąż jest dyskusyjna, to to, czy formalny akt władzy państwowej potwierdzający istnienie zwyczaju ma charakter deklaratywny czy konstytutywny. Ja przychylam się do tego drugiego poglądu, a jest on szczególnie właściwy wobec krajów, gdzie obowiązuje pozytywny system prawa, jak na przykład w Bialenii.