Towarzyszu wspaniałe słowa. W komunistycznej utopii nie ma miejsca na spokój i ład, dlatego jak to może być, aby w Europie ludzie żyli bezpiecznie?
Rykłem xD Czy wiesz co znaczy słowo utopia, czy uważasz się za niezwykle sprytnego używając go z sobie tylko wiadomych powodów jako epitet?

Skoro bieda i wojny są w Afryce, to tak musi być też w Europie w imię sprawiedliwości dziejowej. Niech całą winę i grzechy USA przyjmie Europa i doprowadzi siebie do zniszczenia. Dzięki temu jedyną ostoją pokoju staną się znowu Stany Zjednoczone, które znowu wkroczą na białym koniu do Europy i wprowadzą porządek. Pytanie tylko czy na tym powinno zależeć lewicy w dzisiejszych czasach? Bycie pionkiem i pożytecznym idiotą zbrodniarzy zza oceanu na pewno niczego dobrego nie przyniesie. Warto tutaj odwołać się do czasów istnienia Bloku Wschodniego, gdzie państwa dość chętnie przyjmowały ludzi z bratnich narodów znajdujących się nawet na drugim końcu świata. Jednakże różnica była taka, że jeśli jakiś delikwent zaczął łamać prawo, to dość szybko mu wytłumaczono, że jest tylko gościem i ma się zachowywać - taka powinna być rola służb porządkowych.
Kolejna seria strawmanów. O globalnej odpowiedzialności "świata zachodniego" (zarówno USA jak i Europy) już mówiłem. Dziś wygodnie jest mówić "To USA a nie my", ale kto był pierwszy do chwalenia polskich bohaterów w Iraku i Afganistanie jak nie Ci sami biedapatrioci? Fanboje GROMu i inne
[...].
O przestrzeganiu prawa nawet nie wspominam, bo to już strawman zgrany do szczętu. Powtórzę parę rzeczy, które zdają się być banałami, ale jak widać nie do wszystkich docierają. Przestępstwa karane powinny być niezależnie od tożsamości etniczno-religijnej. Dostrzeganie zewnętrznych przyczyn dla których przestępczość powstaje w środowiskach migrantów i odrzucanie argumentacji "bo to migranci", "bo to czarnuchy", "bo to muzułmanie" nie jest równoznaczne z usprawiedliwianiem poszczególnych przestępstw.
Zresztą - choć to nie padło wprost, to czuję swąd argumentu "imigranci gwałco jak w Niemczech", w sytuacji kiedy okazało się, że duża cześć tamtych zdarzeń to a) dzieło etniczym Niemców b) cześć zgłoszeń okazała się zorganizowaną akcją rasistów, gdzie działaczki ruchów antyimigranckich dokonywały fałszywych doniesień. To tak uprzedzająco.
Nie jest to żadne radzenie, a tylko rodzenie nowych problemów. Ci ludzie nie odnajdą się w nowych warunkach (...)
... a zatem? Niech toną w morzach, siedzą w przeludnionych obozach i radykalizują się wskutek szowinizmu Europy, która odpowiada za dużą część ich problemów. Zbudujmy twierdzę Europa (z litości nie przypomnę kto robił to ostatnio), której skuteczność będzie porównywalna z linią Maginota.
i nie nauczymy ich niewolniczego kapitalistycznego stylu życia. To jest zderzenie dwóch cywilizacji i dwóch różnych stylów życia. Libia, Syria czy Irak to kraje socjalizmu arabskiego, który w praktyce wyglądał tak, że jeśli coś ma być zrobione na jutro, to będzie zrobione na za tydzień.
Dziękuję Ci za wkład w teorię cywilizacji, oparty na głębokiej znajomości realiów życia krajów arabskich.
Inna sprawa, że najlepsi synowie tych państw zostali w swoim kraju i walczą o jego odbudowę.
Bo wiadomo, żę każdy musi być bohaterem - tak jak każdy dobry Polak był przeciwko PRL a reszta to ubecy. Zakładając że, jak Ty ignorujemy różnorakie powody dla których ludzie zostają w tych krajach.
Pomóc jest bardzo łatwo i zostało to już wielokrotnie pokazane podczas Zimnej Wojny. Wystarczy umocnić pozycje Asada, a w Libii oraz Iraku stworzyć innych dyktatorów i dać im kasę, aby odbudowali swoje państwa i pobudowali mieszkania socjalne. Wtedy Ci ludzie już będą mieli gdzie wracać i nie jest to fantasy, a coś co jest do wykonania. Jedyną przeszkodą jest, że USA i Rosja musiałaby się dogadać w sprawie strefy wpływów na tamtych terenach.
Czyli, w skrócie, odbudować system który był bezpośrednią przyczyną obecnego stanu rzeczy. Fantastyczny pomysł!
P.S. Wbrew twojej gamingowej naturze myślenia: nie, nawet to nie byłoby takie łatwe, nawet przy harmonijnej współpracy Rosji i USE.
Powiedz mi PTR tak szczerze, podczas wiosny arabskiej wspierałeś tych okrutnych i złych dyktatorów czy popierałeś rewolucjonistów? Globaliści z reguły życzyli śmierci tamtejszym dyktatorom i widać jakie są tego efekty.
Miałem mieszane uczucia i rezerwę, choć oczywiście bliżej mi było do liberalnych sił rewolucyjnych niż do dyktatorów czy idących po śladach "Arabskiej Wiosny" islamistów. Natomiast ważne jest, aby pamiętać jakie było źródło "przejęcia" rewolucji przez siły skrajne. Które zresztą nie nastąpiło wszędzie. Co do efektów - mylisz część procesu z przyczyną. Powodem obecnych kryzysów nie jest usunięcie dyktatorów, ale to, że oni tam istnieli, utrzymując się przy władzy przy pomocy Zachodu i Rosji. Oczywiście - jednym z powodów. Bo wojna domowa w Syrii jest też pochodną zmian klimatycznych.