Jedyne co może mnie w tej dyskusji obrazić to ignorancja rozmówcy. Do tego się zbliżasz. Niektórzy, jak widać w innym wątku, mają dość cierpliwości, aby krok po kroku tłumaczyć Ci co to jest przypis i czym różni się od bibliografii i czemu to w ogóle służy. Ja niespecjalnie mam na to ochotę, więc tylko komunikuję, że dyskusja z osobą pozbawioną podstawowych kompetencji do prowadzenia jakiejkolwiek dyskusji nie ma sensu i nie będę w niej brał udziału. Dyskutować można z osobami, które te kompetencje mają - jak tow. Dex czy tow. Kamiński. Tow. Witt nawet też, choć jest przy tym wariatem - ale różne są przypadłości, ja również całkiem zdrowy nie jestem.