Wiem, że rzyganie tęczą, ale moje lenno i mówi się trudno. Po wybudowaniu pałacu uznałem, że w Anatolii panują idealne warunki, aby hodować tu jedne z moich ulubionych zwierząt. Chodzi mianowicie o
leniwce 
, które cenię ze względu na ich spokój ducha. Poza tym zawsze zastanawiało mnie, dlaczego małe leniwce są takie piękne, a mali ludzie to taka obrzydliwość?
Do Mechanic sprowadziłem jedną parę leniwców trójpalczastych (
Bradypus tridactylus), dla których przygotowałem miejsce na terenie przypałacowych ogrodów, a także legowisko w samej rezydencji. Niebawem zasadzę też drzewa, na których moi podopieczni będą mogli spędzać większość czasu. Leniwce noszą imiona moich królewskich rodziców: Ferdynand i Andżela oraz są oficjalnymi członkami rodu Faradobusów. Mam nadzieję, że już niedługo doczekają się młodych.