W warunkach Republiki Bialeńskiej podział wedle klucza: lewicowiec - komunista, prawicowiec - monarchista, centrysta - demokrata się nie sprawdzi. Przede wszystkim dlatego, że w takim układzie to lewicowców mielibyśmy przez cały okres istnienia trzech (Iwan, Sukces i Józef, z czego ten ostatni dawno z tych poglądów zrezygnował), a prawicowców to dorobiliśmy się dopiero z powstaniem SR-K.
O wiele praktyczniejsze byłoby zdefiniowanie tego wedle szablonu stałej problematyki (poglądy dotyczące: kontaktów z Sarmacją, kontaktów z Nordatą, podziału "siły" między legislatywę i egzekutywę, stowarzyszania się, roli samorządów, roli narracji, gospodarki, polityki historycznej, poziomu biurokratyzacji - o reaktywacji monarchii nie wspominam, to raczej świeża rzecz na skalę ogólnokrajową). Tylko, trzeba by to sensownie dobrać. Jeżeli komuś by się chciało - czemu nie.